Brytyjski minister obrony: Afganistan zmierza w kierunku państwa upadłego i wojny domowej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 sierpnia 2021, 12:00
Wojna w Afganistanie
<p>Wojna w Afganistanie</p>/Shutterstock
Afganistan zmierza w kierunku państwa upadłego i wojny domowej, w którym grupy bojowników takie jak Al-Kaida będą się rozwijać i prawdopodobnie znów stanowić zagrożenie dla Zachodu – oświadczył w piątek brytyjski minister obrony Ben Wallace. Jeśli talibowie zaczną dawać schronienie Al-Kaidzie, to tam wrócimy - zapowiedział.

Po 20-letniej wojnie w Afganistanie USA wycofały większość swoich wojsk, pozwalając siłom talibów na - jak to ujmuje Reuters - przetoczenie się przez kraj, co dyplomaci uznali za upokorzenie dla największego światowego supermocarstwa.

"Jestem do głębi zaniepokojony, że upadłe państwa (ang. failed states) są wylęgarnią tego typu ludzi - oznajmił minister w wywiadzie dla telewizji Sky. - Al-Kaida prawdopodobnie powróci".

"Wielka Brytania przekonała się o tym w latach 30. XIX w., że jest to kraj kierowany przez watażków oraz różne prowincje i plemiona, i zawsze kończy się to wojną domową, jeśli nie zachowuje się czujności i myślę, że zmierzamy ku wojnie domowej" – powiedział Wallace BBC.

Minister ocenił, że talibowie nie są pojedynczym podmiotem, ale raczej określeniem, które obejmuje "wszystkie rodzaje rozmaitych interesów".

Błyskawiczna ofensywa talibów zszokowała zarówno afgańskie władze, jak i ich zachodnich sojuszników – zwraca uwagę Reuters.

Talibowie kontrolowali większość Afganistanu od 1996 do 2001 roku, kiedy to zostali obaleni po interwencji USA za ukrywanie Osamy bin Ladena, lidera Al-Kaidy, stojącej za zamachami terrorystycznymi z 11 września 2001 roku w USA.

Wallace powiedział, że Zachód musi zrozumieć, że nie może bez przerwy "naprawiać" takich krajów jak Afganistan, ale powinien zarządzać sytuacją. Oświadczył, że jeśli talibowie zaczną ukrywać Al-Kaidę, to "możemy tam być z powrotem".

Na koniec dodał, że drugie co do wielkości afgańskie miasto Kandahar i miasto Laszkargah na południu jest "w ogromnej większości teraz w rękach talibów".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj