Przydacz o rozszerzeniu NATO: O tym będą decydować tylko zainteresowane tym strony

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2021, 09:53
Marcin Przydacz
<p>Marcin Przydacz</p>/Agencja Gazeta
To nie Rosja będzie decydować o tym, kogo do swoich szeregów przyjmie NATO, tylko członkowie paktu oraz państwo, które będzie kandydatem - powiedział wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Wyraził jednocześnie zadowolenie, że ma dojść do spotkania rady NATO-Rosja.

Wiceszef MSZ Marcin Przydacz został w poniedziałek zapytany w "Kwadransie politycznym" w TVP, czy podczas obrad rady NATO-Rosja powinna odbyć się dyskusja o żądaniach Rosji, by dalej nie rozszerzać NATO na wschód.

"Myślę, że to nie będzie przedmiotem zbyt pogłębionej dyskusji, to nie Rosja będzie decydować o tym, kogo do swoich szeregów przyjmie NATO. Traktat Północnoatlantycki w artykule 10. mówi o możliwości rozszerzania NATO i o tym będą decydować państwa NATO-wskie i to państwo, które byłoby kandydatem, czyli np. Ukraina, a nie żadne państwo trzecie" - mówił Przydacz.

"To nie Rosja powinna móc decydować o takich sprawach. Gdyby Rosja mogła decydować, to pewnie nawet Polska nie dołączyłaby do NATO w 1999 roku" - dodał.

Przyznał zarazem, że "jest przestrzeń do dyskusji dyplomatycznej".

"Dobrze, że ta rada NATO-Rosja się odbywa. Od dwóch lat NATO było otwarte na realizację tej dyskusji, to Rosja nie chciała dyskutować. Jeśli dziś Rosja chce dyskutować o wschodzie Europy, to jest przestrzeń do dyskusji. O Donbasie można rozmawiać, o porozumieniach mińskich, o Krymie, o działaniach destabilizacyjnych Rosji na Kaukazie południowym np. w kontekście Gruzji. Jest cały szereg tematów, gdzie można w ramach dyplomacji rozmawiać z Rosją jak utrzymać pokój" - powiedział wiceszef MSZ.

Jego zdaniem także "trzeba wysłać twarde sygnały wobec Moskwy, łącznie ze wzmocnieniem wschodniej flanki NATO".

"Jeśli tylko uda się obronić pokój bez polityki appeasmentu, bez wycofywania się, to należy z tych możliwości skorzystać, natomiast trzeba mieć z tyłu głowy, że z drugiej strony aktor jest agresywny i będzie chciał prowadzić agresywną politykę" - podkreślał Przydacz.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że w styczniu może dojść do spotkania rady NATO-Rosja. Ostatnie takie rozmowy przeprowadzono 2,5 roku temu. Nie wiadomo jednak na razie, czy Moskwa zgodzi się na propozycję - podaje agencja dpa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj