Szef resortu obrony poinformował o tych ustaleniach po zakończonym w piątek dwudniowym spotkaniu ministrów obrony państw NATO w Brukseli.

Rozmieszczenie struktur dowódczych NATO na terenie Finlandii ma charakter odstraszający, a zaletą oddziałów FLF (ang. Forward Land Forces) jest zdolność do przeprowadzenia szybkich manewrów oraz potwierdzenie obecności NATO w regionie – przekazał Hakkanen.

Według ministra sojusznicy wyrazili polityczną zgodę, zaś konkretne kwestie dotyczące lokalizacji, liczebności wojsk, czy udziału krajów w poszczególnych inicjatywach, zostaną ustalone w późniejszym terminie, gdy zostanie to objęte planowaniem wojskowym. Podkreślił, że pierwszym celem jest stworzenie takich struktur na terenie kraju, które umożliwią w razie potrzeby szybkie przerzucenie sił NATO do Finlandii.

Dziennik „Helsingin Sanomat” zwraca uwagę, że Finlandia, inaczej niż inne kraje flanki wschodniej, nie zabiegała jednak o rozmieszczenie „stałych” oddziałów, jak to ma miejsce np. w krajach bałtyckich, a jedynie takich, które zobowiążą się do prowadzenia szkoleń i ćwiczeń oraz, w razie potrzeby, do obecności o „bardziej stałym charakterze”. „Żołnierze nie będą tu (w Finlandii) stacjonować na stałe. Wierzę, że to najlepsze rozwiązanie” – powiedział przewodniczący parlamentarnej komisji obrony narodowej Jukka Kopra.

Reklama

Finlandia, po przystąpieniu do NATO 4 kwietnia 2023 roku, zaczęła podlegać pod Sojusznicze Dowództwo Sił Połączonych w Brunssum w Holandii, obejmujące m.in. kraje bałtyckie i Polskę. (PAP)