Chiny zapowiadają restrykcje wizowe dla Amerykanów w związku z Hongkongiem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 czerwca 2020, 11:19
Chiny
<p>Chiny</p>/ShutterStock
Chiny nałożą restrykcje wizowe na Amerykanów, którzy „wykazali złą postawę” w sprawie Hongkongu – podało w poniedziałek chińskie MSZ. To odwet za ogłoszone przez USA restrykcje wizowe wobec chińskich urzędników uwikłanych w ograniczanie autonomii Hongkongu.

„Podejmowane przez USA próby powstrzymania Chin przed wprowadzeniem prawa o bezpieczeństwie państwowym w Hongkongu przy pomocy tak zwanych sankcji nigdy nie odniosą skutku” - oświadczył rzecznik chińskiego MSZ Zhao Lijian na rutynowym briefingu w Pekinie.

Chiny zdecydowały się wprowadzić restrykcje wizowe wobec Amerykanów, którzy „wykazali złą postawę” w sprawach związanych z Hongkongiem – dodał Zhao.

Była to reakcja na ogłoszone w piątek przez sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo restrykcje wizowe wobec chińskich urzędników odpowiedzialnych za ograniczanie swobód obywatelskich w Hongkongu.

Pompeo oświadczył, że restrykcje obejmą „obecnych i byłych” urzędników Komunistycznej Partii Chin (KPCh) uznanych za „odpowiedzialnych lub współodpowiedzialnych za podważanie wysokiego stopnia autonomii Hongkongu”. Nie wymienił nazwisk tych urzędników.

W maju administracja prezydenta USA Donalda Trumpa przestała uznawać Hongkong za terytorium autonomiczne wobec Chin i uruchomiła proces odbierania mu specjalnych przywilejów handlowych w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi.

Rząd centralny ChRL planuje narzucenie Hongkongowi prawa o bezpieczeństwie państwowym, które według komentatorów spowoduje najgłębszą zmianę w życiu społeczeństwa byłej brytyjskiej kolonii od czasu jej przekazania komunistycznym Chinom w 1997 roku.

Władze Chin i lojalna wobec nich administracja Hongkongu twierdzą, że planowane przepisy służą zwalczaniu działalności wywrotowej, separatystycznej i terrorystycznej oraz zmów z zagranicznymi siłami. Utrzymują, że dotyczyć będą one tylko wąskiej grupy osób zagrażających bezpieczeństwu państwowemu.

Wielu Hongkończyków obawia się jednak, że nowe prawo położy kres wolności i swobodom obywatelskim, które odróżniają Hongkong od Chin kontynentalnych i uznawane są za kluczowe dla jego pozycji jako międzynarodowego centrum finansowego. Komentatorzy oceniają również, że narzucenie tych przepisów Hongkongowi z pominięciem jego lokalnej legislatywy podważa autonomię, wynikającą z zasady „jednego kraju, dwóch systemów”.

Według państwowych chińskich mediów nad projektem przepisów obraduje obecnie w Pekinie organ kierowniczy chińskiego parlamentu. Treść projektu nie została podana do wiadomości publicznej. Nie jest również jasne, kiedy przepisy mogą zostać wprowadzone, ale według obserwatorów do ich zatwierdzenia może dojść w Pekinie we wtorek, na zakończenie posiedzenia Stałego Komitetu Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj