To koniec pewnej epoki? Ekspert: Coraz więcej znaków wskazuje na rosnącą samoizolację Chin

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 października 2022, 13:03
Flaga Chiny Chin chińska
<p>Flaga Chińskiej Republiki Ludowej</p>/dziennik.pl
Coraz więcej znaków wskazuje na rosnącą samoizolację Chin i zastępowanie tam świata zewnętrznego "rzeczywistością" wirtualną - ocenił na łamach brytyjskiego dziennika "Guardian" prof. Rana Mitter z Uniwersytetu Oksfordzkiego, komentując ponowne objęcie przez Xi Jinpinga stanowiska sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin.

Chiny trzeciej dekady XXI wieku będą znacznie mniej otwarte

"Pojawiają się znaki, że Chiny trzeciej dekady XXI wieku będą znacznie mniej otwarte, niż te, które znaliśmy od lat 80. ubiegłego stulecia" - zauważył prof. Mitter. Zdaniem eksperta w ciągu ostatnich 20 lat Chiny stały się krajem otwartym, a chińskie społeczeństwo mocno związało się ze światem zewnętrznym, jednak władze zwiększyły poziom kontroli swoich obywateli.

"Ten otwarty, ale nieliberalny świat skończył się w marcu 2020 roku, kiedy Chiny - w związku z wybuchem pandemii koronawirusa - zamknęły swoje granice" - przypomniał akademik. "Obywatele Chin mogą się teraz poruszać względnie swobodnie wewnątrz kraju, jednak podróże poza jego granice stały się zdecydowanie trudniejsze. Chociaż Chiny nadal borykają się ze znaczącym odsetkiem niezaszczepionych, decyzje związane z walką z pandemią odzwierciedlają też podejście Xi do władzy" - podkreślił prof. Mitter.

Fizyczne zamknięcie na świat

Według przedstawionych przez Xi pomysłów Chiny powinny zwiększyć nadwyżkę w handlu z zagranicą przy jednoczesnym zwiększaniu zależności od gospodarki krajowej, co miałoby wpłynąć na wzrost konsumpcji. "Strategia nie powinna być postrzegana jako jedynie ekonomiczna, ale też polityczna. (Obecna strategia) dokładnie odzwierciedla ideę pozostawania w ścisłym połączeniu ze światem, będąc jednocześnie fizycznie na niego zamkniętym" - ocenił ekspert.

"Przedstawiciele światowego biznesu, studenci czy turyści, którzy wcześniej zalewali Chiny, są teraz rzadkością. Szybkie wizyty nie są już możliwe przez wymóg kwarantanny; sytuacja ta negatywnie wpłynie na konkurencyjność kraju na światowych rynkach i zdolności do przyciągnięcia talentów i kapitału" - napisał prof. Mitter.

Chiński cyberświat

"Rozwijana w kraju technologia stworzyła nowy chiński cyberświat. Chiny pozostają połączone ze światem zewnętrznym w dużej mierze za pośrednictwem +rzeczywistości+ wirtualnej, a wizja świata kreowana w chińskiej cybersferze przedstawia np. zachód jako ciągle wyniszczony pandemią koronawirusa. Wizje te mają powstrzymać Chińczyków przed wyjazdem z kraju, ponieważ +to w końcu Chiny są najbardziej zaawansowanym państwem świata+. Społeczeństwo jest zachęcane do pracy, studiów i zabawy, ale wyłącznie w kraju" - podkreślił profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chiny
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj