Kluczowy sojusz USA zaczyna się kruszyć. To zwiastun nowego geopolitycznego porządku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 grudnia 2022, 06:29
Relacje USA z Arabią Saudyjską są coraz gorsze. Sytuację wykorzystują Chiny, które zacieśniają relacje z tym azjatyckim krajem – czytamy w portalu Vox.

Podczas piątkowego spotkania chińskiego prezydenta Xi Jinpinga oraz saudyjskiego księcia Mohammeda bin Salmana strony ustaliły, że nie będą ingerować w sprawy wewnętrzne sojusznika. To łamanie praw człowieka w obu azjatyckich państwach jest jednym z głównych napięć w ich relacjach z USA.

Co łączy Chiny i Arabię Saudyjską?

Relacje Stanów Zjednoczonych z Arabią Saudyjską zaczęły się załamywać podczas prezydentury Joe Bidena, który nawoływał w 2019 roku do uczynienia z sojusznika „pariasa”. Chiny są z kolei największym handlowym partnerem Saudyjczyków – czytamy w artykule. Państwo Środka polega w dużej mierze na saudyjskiej ropie, który to kraj odpowiada w tym roku za 18 proc. jego całkowitego importu.

Kolejnym kluczowym dla obu krajów obszarem współpracy jest sektor obronny. Arabia Saudyjska ma ograniczone możliwości importu broni z USA za rządów Joe Bidena, więc liczy w tym zakresie na azjatyckiego sojusznika. Reuters informował, że podczas ostatniego szczytu obaj gracze podpisali kontrakty zbrojeniowe o wartości 30 mld dol.

USA - utrata geopolitycznej pozycji

Jak sojusz Chin i Arabii Saudyjskiej wpłynie na geopolityczną pozycję Amerykanów? – pyta retorycznie autorka w artykule. Wygląda na to, że USA mają coraz mniejszy wpływ na azjatyckiego sojusznika w kontekście jego polityki energetycznej. W tym roku administracja Bidena mocno naciskała na Rijad w kwestii zwiększenia produkcji ropy naftowej, co miało złagodzić kryzys energetyczny na Zachodzie, ale naciski te okazały się nieskuteczne. Również milczące poparcie Arabii Saudyjskiej dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę sugeruje, że Waszyngton traci pozycję na Bliskich Wschodzie.

Ogromnym ciosem dla USA może się okazać kwestia płatności za ropę. Jeżeli Arabia Saudyjska i inne kraje Zatoki Perskiej pozwolą Chinom płacić za surowiec w juanach, to będzie to potężny cios w amerykańskiego dolara, co miałoby dalsze poważne konsekwencje dla amerykańskiej gospodarki. Doprowadziłoby z pewnością do dewaluacji waluty i osłabienia jej pozycji w międzynarodowym systemie finansowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj