Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Azjatyckie tygrysy gospodarcze. Te państwa pokazują, jak podnieść się z kryzysu [WYKRESY]

10 lipca 2017, 06:45
Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Silniejsza ochrona Azjatyckie rezerwy walutowe o wartości przekraczającej 6 bilionów dolarów stanowią ponad połowę światowych zasobów. Największymi rezerwami (3 bln dolarów) dysponują Chiny. W 1996 r. państwa azjatyckie posiadały rezerwy na poziomie niższym niż 1 bln dolarów, przez co banki centralne dysponowały zbyt małymi środkami do obrony swoich walut przed spekulacyjnymi atakami inwestorów, takich jak George Soros. Obecnie większość krajów ma płynne systemy kursów walutowych, dzięki czemu na bankach centralnych nie spoczywa już tak duża presja do obrony określonego poziomu kursu waluty.
Silniejsza ochrona Azjatyckie rezerwy walutowe o wartości przekraczającej 6 bilionów dolarów stanowią ponad połowę światowych zasobów. Największymi rezerwami (3 bln dolarów) dysponują Chiny. W 1996 r. państwa azjatyckie posiadały rezerwy na poziomie niższym niż 1 bln dolarów, przez co banki centralne dysponowały zbyt małymi środkami do obrony swoich walut przed spekulacyjnymi atakami inwestorów, takich jak George Soros. Obecnie większość krajów ma płynne systemy kursów walutowych, dzięki czemu na bankach centralnych nie spoczywa już tak duża presja do obrony określonego poziomu kursu waluty. / Forsal.pl
Reklama
Reklama
Reklama

Komentarze(14)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • sid
    2017-07-10 13:43:28
    te gospodarki azjatyckich tygrysów są budowane dzięki niewolniczej pracy,groszowe pensje ledwie wystarczają na przeżycie,w europie dwa wieki temu mieliśmy podoba sytuacje i podobny bum gospodarczy,wystarczy poczytać pozytywizm,ziemia obiecana chyba najlepiej opisuje tamte czasy
    3
    pokażodpowiedzi (2)
  • fiko
    2017-07-10 09:42:51
    Ten wzrost populacji ostatecznie pochłonie wiele z tych gospodarek. Większość ludzi na Filipinach, Indonezji, Tajlandii, Indiach dostaje super śmieciówki lub po prostu żyje z handlu ulicznego. Te gospodarki są plądrowane z kasy przez syfonowanie zysków przez korpo. PKB to fikcja (oczywiście poza Koręą, która sama plądruje innych)
    5
    pokażodpowiedzi (1)
  • uSa
    2017-07-10 09:33:42
    Polacy mogli by sie duzo nauczyc od Filipinczykow. Mam z nimi do czynienia na poziomie zawodowym i przyjacielskim - az sie chce z nimi byc. Polacy, niestety to kwasne Bolki nazekajacy na wszysko bez wyjatku.
    8
    pokażodpowiedzi (4)
  • Gość
    2017-07-10 08:59:16
    Najważniejsi urzędnicy w Unii niech przetrą oczy i założą okulary , by dostrzec co dzieje się w Azji. Może w tle tego docenia, to co im chce powiedzieć Europa Środkowa.
    7
    pokażodpowiedzi (1)
  • Ciekawy
    2017-07-10 16:54:13
    Czy ktoś obeznany w teorii pieniądza i rynkach finansowych może skomentować, co będzie działo się gdy rezerwy walutowe zaczną być wymieniane z dolarów na euro lub walutę chińską.
    2
  • tom
    2017-07-12 21:24:54
    tempo
    0
Reklama

Zobacz więcej