Minister obrony stracił duże pieniądze. Niemcy znów mają problem ze zbrojeniami

Bundeswehra. Niemiecki sondaż
Minister obrony stracił duże pieniądze. Niemcy znów mają problem ze zbrojeniami/ShutterStock
Niemcy robią uniki, aby nie płacić wielkich pieniędzy na zbrojenia, a minister obrony, który ich się domagał, przegrał bitwę z kolegami z rządu. Jak donoszą niemieckie media, Boris Pistorius musi obejść się smakiem i nie dostanie kolejnych miliardów euro na wyposażenie Bundeswehry w nowoczesny sprzęt. Koalicji do zmiany zdania nie przekonało nawet rosyjskie zagrożenie.

Najwyraźniej na niemieckich politykach nie zrobiły wielkiego wrażenia imperialne zakusy Rosji, kolejne ataki na ukraińskie miasta i rosnące zagrożenie ze strony agresywnego sąsiada ze wschodu, a dali temu wyraz w trakcie planowania budżetu na przyszły rok.

Minister obrony nie dostał pieniędzy na zbrojenia

Jedną z rosnących pozycji w niemieckim budżecie w 2025 roku miały być wydatki na obronę, a ich zwiększenia domagał się minister obrony narodowej, Boris Pistorius. Siadając z kolegami z rządu do ustalania planu finansowego, poprosił ich o powiększenie budżetu obronnego, który pierwotnie wynieść miał 52 mld euro. Chciał dodatkowych 7 mld euro. I wydawało się, że argumenty ma nie od odparcia, bowiem dużą część tych pieniędzy wydać chciał na uzbrojenie niemieckiego wojska w nowoczesny sprzęt.

Innego zdania byli jednak jego rządowi koledzy i zaciskając budżetowego pasa, dali Pistoriusowi jedynie 1,2 mld euro, zaś minister gospodarki Niemiec, Robert Habeck, wprost powiedział, że w 2025 „ledwie sobie poradzimy” i na razie w wydatkach na zbrojenia Bundeswehra będzie musiała korzystać z resztek pieniędzy ze specjalnego funduszu zbrojeniowego w wysokości 100 mld euro. Te pieniądze jednak niedługo się skończą, a zapłacić za zamówiony sprzęt trzeba będzie już w 2028 roku. Wtedy to, jak obiecał kanclerz Olaf Scholz, budżet na obronę powinien wynieść już 60 mld euro.

Niemcy oszczędzają, ale sporo zamawiają

Niemieckie oszczędności na zbrojeniach niedługo jednak będą musiały się skończyć, gdyż jak informuje Bild, ministerstwo obrony zamówiło już sprzęt za blisko 11 miliardów euro, a zapłacić przyjdzie za niego w 2028 roku. A to dopiero początek, gdyż zgodnie z zapowiedziami Pistoriusa, tylko do końca tego roku ma on podpisać umowy na kupno wyposażenia wartego kolejnych 6 mld euro.

Plan ministra, któremu teraz poskąpiono pieniędzy, wydaje się zatem dość ambitny. Chce on nabyć dla swej armii kolejnych 20 Eurofighterów, okręty podwodne klasy 212 CD, kołowe systemy artyleryjskie RCH 155 i pojazdy Patri.

Oszczędzający na zbrojeniach Niemcy muszą jednak uważać i poszukać dodatkowych pieniędzy na broń, gdyż jak zaznaczają tamtejsze media, należy pilnować NATO-owskiego progu na wydatki obronne na poziomie przynajmniej 2 proc. PKB.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojtek Kubik
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMinister obrony stracił duże pieniądze. Niemcy znów mają problem ze zbrojeniami »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj