Rosyjska gospodarka się sypie? Firmy wysyłają pracowników na przymusowe urlopy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 października 2025, 10:34
Moskwa Rosja
Rosyjski system się sypie? Firmy wysyłają pracowników na przymusowe urlopy/Shutterstock
Na skutek zachodnich sankcji napięcia w rosyjskiej gospodarce są coraz większe, co ma swoje koneswkencje na poziomie firm. Część wielkich rosyjskich przedsiębiorstw przemysłowych wysyła pracowników na przymusowe urlopy lub skraca godziny pracy, by w sytuacji spowolnienia gospodarczego obniżyć koszty bez zwiększania bezrobocia, gdyż to mogłoby prowadzić do niezadowolenia społecznego - podał w czwartek Reuters.

Firmy chcą obniżyć koszty pracy

Jak wyjaśnia, działania mające obniżyć koszty pracy pokazują narastające napięcia w rosyjskiej gospodarce, która zmaga się z zastojem popytu krajowego i spadkiem eksportu, co z kolei jest skutkiem zachodnich sankcji nałożonych na Rosję po jej napaści na Ukrainę.

Reuters, powołując się na źródła branżowe, zidentyfikował sześć przedsiębiorstw z sektora górniczego i transportowego, które skróciły tydzień pracy, próbując obniżyć koszty wynagrodzeń bez zwiększania bezrobocia. Część z nich to giganci przemysłowi w swoich branżach.

4-dniowy tydzień pracy, aby uniknąć zwolnień

Przykładem jest Cemros, największy producent cementu w Rosji, który przeszedł na czterodniowy tydzień pracy do końca roku, aby uniknąć zwolnień w obliczu gwałtownego spadku koniunktury w branży budowlanej i wzrostu importu cementu.

- Jest to konieczny środek antykryzysowy. Celem jest utrzymanie wszystkich naszych pracowników – powiedział rzecznik Cemros, Siergiej Koszkin. Firma zatrudnia 13 tys. pracowników i ma 18 zakładów w całej Rosji. Wyjaśnił, że wzrost importu z krajów takich, jak Chiny, Iran i Białoruś, w połączeniu ze spadkiem liczby budowanych nowych domów spowodował spadek popytu na cement. Cemros spodziewa się, że w tym roku zużycie cementu w Rosji spadnie poniżej 60 mln ton, co ostatnio miało miejsce podczas pandemii Covid-19.

Koleje Rosyjskie wprowadzają przymusowe bezpłatne urlopy

Innym przykładem są Koleje Rosyjskie (RŻD). Jak potwierdziły Reutersowi dwa źródła, przedsiębiorstwo zatrudniające 700 tys. pracowników poprosiło personel w centrali o wzięcie trzech dodatkowych dni urlopu miesięcznie na własny koszt. Według ekonomistów przychody kolei, od dawna postrzeganych jako barometr stanu rosyjskiej gospodarki, zwłaszcza eksportu surowców, zmniejszają się wraz ze spadkiem wolumenu przewożonego węgla, metali i ropy.

Producent samochodów ciężarowych KAMAZ, w którym zatrudnionych jest ok. 30 tys. osób, przeszedł w sierpniu na czterodniowy tydzień pracy, podobnie jak GAZ, czołowy producent samochodów dostawczych, gdzie pracuje ok. 20 tys. osób, choć według rzeczniczki tej drugiej firmy od 1 października powrócono do normalnego trybu pracy. Związek zawodowy w AwtoWAZ, największym rosyjskim producencie samochodów, zatrudniającym ok. 40 tys. pracowników, potwierdził Reutersowi, że od 29 września wprowadzono tam czterodniowy tydzień pracy.

Alrosa, największy na świecie producent diamentów, obniżył o 10 proc. wynagrodzenia wszystkich pracowników niezaangażowanych bezpośrednio w wydobycie, częściowo poprzez skrócenie tygodnia pracy. Wiosną i latem wstrzymał również działalność w mniej dochodowych kopalniach. Według źródeł branżowych i oświadczeń firm redukcja czasu pracy lub ograniczenie produkcji nastąpiło też w zakładach przemysłu metalowego, wydobywczego, drzewnego i węglowego.

Dobrobyt wielu regionów jest zagrożony

Jak zauważa Reuters, geografia rosyjskiego przemysłu ciężkiego – często będącego dominującym pracodawcą w wielu miastach – oznacza, że obniżki wynagrodzeń mogą mieć znaczący wpływ na dobrobyt całych regionów. Przypomina, że w poprzednich okresach spowolnienia gospodarczego Rosja dofinansowywała dużych pracodawców, aby zapobiec wybuchowi niezadowolenia społecznego w wielu przemysłowych miastach, które często są uzależnione od jednego dużego przedsiębiorstwa. Np. RŻD i producenci samochodów otrzymali wsparcie państwa podczas globalnego kryzysu w latach 2008-2009, aby uniknąć masowych zwolnień, a w 2022 r. władze nakazały fabrykom samochodów wysłać pracowników na przymusowy urlop, a nie zwalniać ich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj