Socjolodzy ośrodka ankietowali osoby wychodzące z lokali wyborczych w trakcie czterech dni głosowania przedterminowego, od 25 do 28 czerwca. Z sondaży wynika, że 76 proc. osób, które dotąd oddały głos, opowiedziało się za poprawkami. Przeciwnych było 23,6 proc. respondentów. W sondażu wzięło udział ponad 163 tys. osób.

Centralna Komisja Wyborcza podała, że frekwencja w głosowaniu w ciągu czterech dni wyniosła 37,2 proc, tj. w głosowaniu przedterminowym wzięło już udział ponad 40 mln osób. W Moskwie i obwodzie niżnienowogrodzkim, gdzie można głosować zdalnie (przez internet) frekwencja jest jeszcze wyższa i w poniedziałek przed południem przekroczyła 83 procent.

Właściwym dniem głosowania nad poprawkami do konstytucji Rosji jest 1 lipca. Władze, powołując się na pandemię koronawirusa, zezwoliły na oddawanie głosu przedterminowo już od 25 czerwca, rozciągając faktycznie głosowanie na siedem dni.

Zgodnie z ustawą dotyczącą organizowania referendów w Rosji wyników sondaży exit poll nie wolno publikować w okresie od pięciu dni przed datą głosowania i w samym tym dniu. Jednak głosowanie w sprawie poprawek do konstytucji nie ma charakteru referendum. Zostało uregulowane osobnym aktem prawnym i te reguły go nie obejmują.

Reklama

Szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Ełła Pamfiłowa powiedziała, że opublikowanie przez WCIOM wyników exit poll nie jest sprzeczne z prawem, ponieważ obowiązująca ustawa "nie reguluje tego problemu". CKW nie ma narzędzi, by zakazać ogłoszenia danych, a jedynie zwróciła się do socjologów z taką rekomendacją - powiedziała Pamfiłowa.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ocenił, że ujawnienie wyników exit poll nie wpłynie na tych wyborców, którzy nie wzięli jeszcze udziału w głosowaniu. Może natomiast "sprzyjać podniesieniu stopnia poinformowania" obywateli - uznał Pieskow.

Ruch Gołos, monitorujący wybory w Rosji, poinformował, że w trzecim dniu głosowania - 28 czerwca - najwyższą frekwencję odnotowano w republice Tuwy w Syberii Wschodniej - 47,99 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się: obwód tambowski w europejskiej części Rosji (46,59 proc.) i Czeczenia, republika na rosyjskim Kaukazie Północnym (46,23 proc.). Tymczasem właśnie w Tuwie sytuacja związana z pandemią koronawirusa nie jest sprzyjająca - w ciągu minionej doby wykryto tam 126 nowych zakażeń.

Wprowadzenie poprawek do obecnej konstytucji Rosji, uchwalonej w 1993 roku za rządów pierwszego prezydenta Borysa Jelcyna, zainicjował w styczniu br. obecny prezydent Władimir Putin. Najpierw poprawki miały dotyczyć zmian w podziale kompetencji między parlamentem, rządem i prezydentem. Jednak w trakcie prac w parlamencie nad ustawą o poprawkach nieoczekiwanie wprowadzono do nich zapis umożliwiający uchylenie limitu kadencji prezydenckich obecnego szefa państwa. Jeśli więc poprawki zostaną zaakceptowane w trwającym od 25 czerwca głosowaniu, Putin będzie mógł ubiegać się o kolejne dwie kadencje prezydenckie po zakończeniu obecnej w 2024 roku.