Walczą o prawo do ciszy. Hałas w miastach to nowy smog. Zabija powoli

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 16:00
Hałas w polskich miastach. Co trzeci mieszkaniec narażony
Hałas w polskich miastach. Co trzeci mieszkaniec narażony/ShutterStock
Sytuacja jest dramatyczna. Poziom hałasu w miastach przekracza wszelkie normy, a władze wydają się być głuche na ten problem - alarmuje Instytut Ekologii Akustycznej. Organizacja stworzyła raport, z którego wynika (pośrednio), że hałas zabija rocznie 5,5 tys. osób w Polsce.

Hałas to nowy morderca Polaków

Skok kortyzolu, wysokie ciśnienie, a w końcu pogorszenie stanu zdrowia – tak na organizm działa nadmierny hałas – alarmuje Instytut Ekologii Akustycznej (IEA). Według raportu „Hałas pod czy poza kontrolą?”, przygotowanego przez tę organizację, sytuacja w polskich miastach jest dramatyczna.

Nadmierny hałas, zdaniem IEA (to szacunki) prowadzi do 5,5 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. Organizacja opiera się na danych Europejskiej Agencji Środowiska – instytucji UE, która od lat apeluje do polskich władz. Komisja Europejska od 2016 roku regularnie upomina Polskę w sprawie hałasu. W 2023 roku wyrok TSUE potwierdził, że dyrektywa hałasowa w naszym kraju nie jest realizowana.

Miasta mają dość hałasu

Ostatnio szef Instytutu, Alan Grinde, pojechał do Szczyrku. Władze tego miasta walczą z kierowcami motocykli, którzy „gazują” na tzw. serpentynach. Ryk silników dudni po okolicy, nie dając spać ani odpocząć mieszkańcom. Jeden z nich mówił w Radiu Bielsko, że rekordzista wykonał aż 67 rund góra–dół. Jeździł w ten sposób (wideo poniżej) przez dwie godziny.

Sprawa trafiła pod obrady rady miasta. Problem – zdaniem aktywistów – tkwi w przepisach, a właściwie w ich braku. Policja kontroluje motocykle w momencie zatrzymania, a nie wtedy, gdy pędzą serpentynami. Burmistrz apeluje o zmianę przepisów na wzór „sąsiadów z południa”. Czesi używają sonometrów (urządzeń do pomiaru hałasu) zarówno stacjonarnych – działających podobnie jak fotoradary – jak i przenośnych. Mocno pilnują też norm.

Jednak to nie jedyny problem. Według polskich norm w centrach miast dopuszczalny poziom hałasu to 68 dB. To znacznie więcej, niż rekomenduje WHO (53 dB), ale i tak mało kto sprawdza te wartości.

Nocne hałasy w miastach

W warszawskim Śródmieściu pomiary prowadzone sonometrami w oknach mieszkań wskazały momentami aż 120 dB. To poziom porównywalny z wystrzałem fajerwerków. Poza tym – jak czytamy w raporcie – „częstotliwość przejazdów w godzinach nocnych (do 3–4 nad ranem) trwale narusza przepis 45 dB w nocy dla strefy śródmiejskiej miast powyżej 100 tys. mieszkańców”.

Hałas jest drugim największym zanieczyszczeniem świata, zaraz po zanieczyszczeniu powietrza – przekonywał podczas prezentacji raportu Alan Grinde. – Raport Europejskiej Agencji Środowiska sugeruje, że dochodzi do 66 tys. przedwczesnych zgonów w UE związanych z chorobami serca, które rozwinęły się na skutek chronicznej ekspozycji na hałas.

Polska, zdaniem Grindego, jest na samym początku drogi. Jak przyznaje, „jesteśmy dokładnie tam, gdzie byliśmy z powietrzem w 2013 roku”. Następnie przytacza dane Europejskiej Agencji Środowiska, przeliczając je na populację Polski (8,4 proc. całej UE). W ten sposób szacuje, że:

  • 1,41 mln osób jest chronicznie rozdrażnionych z powodu hałasu,
  • 386 tys. ma ciężkie zaburzenia snu,
  • 5,5 tys. przedwcześnie umiera.

– Każdy stresor środowiskowy ma swój koszt finansowy. UE wyliczyła, że sam hałas transportowy kosztuje Polskę ok. 22–23 mld zł rocznie (to również szacunki oparte na przeliczeniu udziału populacji – red.). To koszt porównywalny z obecną dziurą budżetową Ministerstwa Zdrowia – przekonuje Alan Grinde, prezes Instytutu Ekologii Akustycznej.

Co robią miasta? Większość odpuszcza

Tylko Kielce – jako jedyne miasto w Polsce – mają własną strategię walki z hałasem. W rankingu Instytutu, oceniającym realne działania samorządów w tej sprawie, stolica woj. świętokrzyskiego otrzymała 21 na 24 punkty i została określona jako „pod częściową kontrolą”.

Miasto jako jedyne – zdaniem twórców raportu – próbuje w sposób systemowy zająć się tym problemem. Pięć innych (Gdańsk, Katowice, Kraków, Poznań, Wrocław) uzyskało wynik 16–18 punktów, uznany za „na dobrej drodze”. Pozostałe są daleko w tyle. Najgorzej jest w Łodzi (7/24), Warszawie (9/24) i Gorzowie Wielkopolskim (8/24). Społecznicy wskazują tam na brak pomiarów, działań edukacyjnych oraz interwencji w odpowiedzi na sygnały od mieszkańców.

W raporcie doceniono także działania województwa mazowieckiego. Jako jedyne z szesnastu otrzymało ocenę „pod częściową kontrolą”. Pozostałe oceniono sceptycznie, a cztery (Podlaskie, Podkarpackie, Opolskie i Kujawsko-Pomorskie) otrzymały kategorię „poza kontrolą”.

Co zrobić, żeby było ciszej?

Twórcy raportu, po zebraniu danych z samorządów, zwrócili się do władz centralnych. Zdaniem aktywistów obraz systemu ochrony (a właściwie jego braku) przed hałasem jest ponury. Podczas próby uzyskania odpowiedzi autorzy raportu byli odsyłani od jednego ministerstwa do drugiego.

„Nie udało się zidentyfikować żadnego ośrodka koordynującego wykonanie wyroku TSUE C-602/21 w sprawie hałasu. KPRM wskazuje wyłącznie resort klimatu jako właściwy merytorycznie, nie wskazując własnej ani międzyresortowej funkcji koordynacyjnej” – czytamy.

– W 2012 roku tymczasowo podniesiono normy hałasu ze względu na budowę dróg na piłkarskie Euro. Ta „tymczasowość” trwa już czternaście lat i nikt nie myśli o tym, by wrócić do tych norm – przyznaje Grinde.

We wnioskach napisano, że hałas w Polsce jest nie tylko poza kontrolą, ale także poza uwagą decydentów. W 2012 roku tymczasowo podniesiono normy hałasu i do tej pory nie powrócono do wcześniejszego stanu. To jedna ze zmian, o które walczy Instytut Ekologii Akustycznej. Poza tym proponuje m.in.:

  • krajowy cel redukcji hałasu,
  • wyznaczanie obszarów ciszy,
  • kontrolowanie poziomów hałasu (oraz karanie za przekroczenia).
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj