Okopy znikają z pól. Jak wyglądają nowe fortyfikacje?
Analizę nowych ukraińskich umocnień opublikował w czwartek francuski analityk OSINT Clement Molin. Jego zdaniem Ukraina prowadzi obecnie największy program budowy linii obronnych od początku wojny, całkowicie zmieniając podejście do fortyfikacji.
Jak podkreśla, w latach 2014–2024 ukraińskie umocnienia kojarzyły się głównie z ogromnymi okopami wykopanymi pośrodku pól. "Wojna dronów uczyniła je całkowicie przestarzałymi" – ocenia ekspert. Dzisiejsze fortyfikacje mają spełniać inne zadanie. Nie chodzi już przede wszystkim o stworzenie sieci okopów i schronów, lecz o maksymalne utrudnienie rosyjskiego natarcia – zarówno zmechanizowanego, jak i prowadzonego z użyciem tzw. taktyki infiltracyjnej.
Nowe linie obronne składają się z kilku rzędów rowów przeciwczołgowych, zasieków przeciwpiechotnych i wielu warstw drutu kolczastego. Według Molina żaden pojazd nie jest w stanie sforsować takich przeszkód bez przeprowadzenia dużej operacji przełamania. Dodatkowym utrudnieniem są tzw. zęby smoka.
Zapory w każdym terenie. Z minimum luk
Także piechocie trudno będzie sforsować takie umocnienia. Drut kolczasty rozmieszczany jest nie tylko przed rowami, ale również na ich dnie. Co więcej, Ukraina systematycznie wycina drzewa setki metrów przed liniami obrony. W efekcie rosyjskie oddziały zostaną zmuszone do szturmowania pozycji na otwartej przestrzeni, bez naturalnej osłony.
Molin zwraca uwagę, że w nowych umocnieniach nie pozostawiono żadnych większych luk wynikających z uwarunkowań terenu – obejmują one również lasy, obszary miejskie i tereny nadrzeczne. Poza tym ekspert wskazuje, że na jednym ze 100-kilometrowych odcinków fortyfikacji znajdowało się jedynie około 20 kontrolowanych przejazdów.
Szczególnie ważnym elementem systemu obronnego są tzw. strefy śmierci. To obszary między liniami fortyfikacji, pokryte dodatkowymi zasiekami i znajdujące się pod obserwacją operatorów dronów. Same schrony czy bunkry dla żołnierzy mają być ukrywane głównie w zadrzewieniach, wsiach i strefach przemysłowych. Jak zaznacza Molin, rosyjskie lotnictwo już teraz intensywnie bombarduje bombami kierowanymi FAB pasy drzew w rejonie Hulajpola w obwodzie zaporoskim, próbując niszczyć potencjalne stanowiska ukraińskich operatorów dronów.
Według analityka ogromne znaczenie ma również fakt, że większość nowych linii obronnych nie została jeszcze objęta walkami. "99 proc. nowych umocnień pozostaje nietkniętych" – podkreśla Molin. Tylko niewielki fragment znajduje się obecnie bezpośrednio na froncie, podczas gdy większość fortyfikacji położona jest 5–10 km za linią walk. Oznacza to, że Rosjanie w przypadku przełamania pierwszej pozycji mogą natrafić na kolejne cztery, pięć, a nawet sześć pasów obrony.
Gdzie powstają nowe linie fortyfikacji?
Najwięcej nowych linii obronnych powstało dotąd w obwodzie donieckim. W 2026 roku Ukraina skoncentrowała jednak budowę umocnień przede wszystkim w obwodach dniepropetrowskim, zaporoskim i charkowskim. Fortyfikacje powstają również przed miejscowością Nowodoneckie oraz w rejonie Kramatorska i Słowiańska w obwodzie donieckim.
Rozbudowywane są także umocnienia wokół Charkowa i na granicy obwodu charkowskiego. Drugie linie obronne mają chronić m.in. Izium, Czuhujew i Wełykyj Burłuk. Trwają również prace w obwodzie sumskim i czernihowskim, w tym wokół samego Czernihowa.
Nowe pierścienie umocnień budowane są również wokół Dniepru, Zaporoża, Mikołajowa i Odessy.
