- Mam wrażenie, że ten format stopniowo zbliża się do punktu, w którym wyczerpują się możliwości dyskusji na tym szczeblu. Czasami te same kwestie są omawiane wielokrotnie – powiedział minister dziennikarzom podczas rozmowy przez Zoom.
Kijów chce większego udziału Europy w negocjacjach
Sybiha dodał, że zaangażowanie Europy jest jednym ze sposobów na ożywienie procesu. Inną opcją, według niego, jest spotkanie na szczeblu przywódców, na co nalega Ukraina.
Szef ukraińskiej dyplomacji odniósł się też do potencjalnych negocjatorów z ramienia Unii Europejskiej w rozmowach pokojowych. Przyznał, że pojawiają się różne nazwiska, ale podkreślił, że najpierw należy określić charakter udziału UE i zakres mandatu negocjacyjnego.
Sybiha wyklucza Schrödera i ironicznie komentuje inne kandydatury
Sybiha wyklucza Schrödera i ironicznie komentuje inne kandydatury
- Jeśli chodzi o kandydatów: tak, są pewne nazwiska. Nie wymienię ich, bo to kwestia dyplomacji. Ale na pewno nie jest to Schroeder. To tyle. I dla pewności, żeby Rosja nie zaproponowała kogoś innego – na przykład (aktorów znanych z prorosyjskich poglądów - PAP) Gerarda Depardieu, Stevena Seagala, albo, nie wiem, może nawet spróbują ściągnąć (byłego premiera Węgier Viktora) Orbana jako negocjatora po swojej stronie - powiedział Sybiha.
Kandydaturę byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera (1998-2005) jako mediatora w wojnie rosyjsko-ukraińskiej zaproponował niespełna dwa tygodnie temu rosyjski przywódca Władimir Putin. Jednak ze względu na prorosyjskie poglądy Schroedera i jego lobbying na rzecz rosyjskich firm propozycja ta nie jest brana pod uwagę ani przez Ukrainę, ani przez UE. (PAP)
