Jeszcze kilka lat temu mało kto traktował je jako realną alternatywę dla zbóż czy rzepaku. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz więcej gospodarstw interesuje się tą rośliną nie tylko ze względu na potencjalne zyski, ale również niewielkie wymagania uprawowe i rozwijający się rynek odbiorców. Jak wygląda obecnie sytuacja w Polsce? Czy konopie rzeczywiście mogą być opłacalnym kierunkiem produkcji i jakie formalności trzeba spełnić przed rozpoczęciem uprawy?
W Polsce rosną tysiące hektarów konopi
Rynek konopi włóknistych rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Roślina przyciąga uwagę rolników przede wszystkim odpornością na suszę, relatywnie niskimi kosztami nawożenia oraz ograniczoną potrzebą stosowania środków ochrony roślin. To sprawia, że dobrze odnajduje się również w gospodarstwach ekologicznych.
Z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) wynika, że na koniec grudnia 2025 roku w rejestrze konopi włóknistych znajdowało się 1592 producentów oraz 80 podmiotów skupujących. Sama uprawa była prowadzona na powierzchni 1146,78 ha. Największe areały znajdowały się w województwach:
- lubelskim,
- mazowieckim,
- warmińsko-mazurskim.
W latach 2022–2025 liczba osób zajmujących się uprawą konopi włóknistych wzrosła o 1168. Nie przełożyło się to jednak na większy areał. W 2025 roku powierzchnia upraw była mniejsza niż rok wcześniej o 225,06 ha. Największy wzrost odnotowano między 2022 a 2023 rokiem. Wówczas areał zwiększył się z 843,22 ha do 1371,84 ha.
Jeszcze w 2020 roku powierzchnia upraw konopi przekraczała 3,5 tys. hektarów. Późniejsze spadki wynikały między innymi z nadpodaży surowca oraz zmian regulacyjnych dotyczących sprzedaży produktów CBD. Produkty spożywcze zawierające CBD zostały zakwalifikowane jako tzw. novel food, co wymaga od producentów przejścia odpowiedniej procedury autoryzacyjnej przed wprowadzeniem ich na rynek.
Ostatnie miesiące pokazują jednak, że rynek zaczyna się odbudowywać. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się uprawy prowadzone na ziarno, materiał siewny, paździerz i włókno. Dużą popularnością cieszą się odmiany takie jak Henola, Finola czy Białobrzeskie. Największy udział w rynku ma obecnie odmiana Henola, której areał szacowany jest na około 420 ha.
Warto przypomnieć, że konopie nie są w Polsce nowością. W okresie przedwojennym uprawiano ich około 29 tys. hektarów. Była to jedna z ważniejszych roślin wykorzystywanych m.in. przez przemysł włókienniczy.
Co wpływa na rosnącą popularność upraw konopi?
Nie bez powodu coraz więcej gospodarstw zaczyna interesować się tą rośliną. Konopie dobrze radzą sobie nawet w trudniejszych warunkach, a jednocześnie nie należą do szczególnie wymagających.
Dużym atutem jest system korzeniowy. Konopie posiadają silny korzeń palowy, który działa podobnie jak naturalny głębosz – rozluźnia i poprawia strukturę gleby. Roślina sięga głęboko po wodę i składniki pokarmowe, dzięki czemu lepiej radzi sobie podczas niedoboru opadów. Wpływa również korzystnie na ilość materii organicznej pozostającej w glebie.
Dodatkową zaletą pozostają koszty nawożenia. Konopie dobrze wykorzystują składniki pokarmowe pozostałe po wcześniejszych uprawach, dlatego ich wymagania nie należą do najwyższych. Co więcej, specjaliści zwracają uwagę, że zbyt intensywne nawożenie azotem może działać odwrotnie do zamierzeń. Szczególnie wysokie odmiany mogą nadmiernie się wybujać, wydłuża się okres wegetacji, a rośliny stają się bardziej podatne na wyleganie oraz uszkodzenia mechaniczne.
Dla wielu gospodarstw duże znaczenie ma także możliwość ograniczenia stosowania środków ochrony roślin. W uprawach prowadzonych na słomę lub paździerz często można znacząco ograniczyć zabiegi herbicydowe. Rolnicy produkujący materiał siewny stosują szersze międzyrzędzia, co pozwala mechanicznie usuwać chwasty. Natomiast w przypadku uprawy na ziarno bez międzyrzędzi\, szybki wzrost roślin pozwala często na całkowite zagłuszenie chwastów.
Najczęściej pojawiającymi się problemami pozostają komosa biała (Chenopodium album L.) oraz rdestówka powojowata (Fallopia convolvulus), która potrafi być szczególnie uciążliwa w uprawach nasiennych (jej kształt i kolor jest zbliżony do nasion konopi).
Duże znaczenie ma również rynek odbiorców Konopie znajdują dziś zastosowanie w wielu branżach – od spożywczej, kosmetycznej i włókienniczej po budownictwo czy energetykę. Nasiona konopi oraz produkty takie jak olej czy mąka konopna wykorzystywane są w przemyśle spożywczym. Zawierają duże ilości białka, błonnika i zdrowych tłuszczów. Włókno znajduje zastosowanie m.in. przy produkcji tkanin, natomiast paździerz wykorzystywany jest do produkcji materiałów izolacyjnych stosowanych w budownictwie. Rośnie również zainteresowanie wykorzystaniem konopi w kosmetyce oraz produkcji biopaliw.
Aby wysiać konopie, trzeba spełnić formalności
Osoby planujące rozpoczęcie uprawy muszą pamiętać o obowiązkach formalnych. Podstawą jest uzyskanie wpisu do rejestru konopi włóknistych prowadzonego przez KOWR. Jeszcze kilka lat temu procedury wyglądały inaczej. Rolnicy musieli uzyskiwać pozwolenia wydawane przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast. Dodatkowo obowiązywały limity wojewódzkie dotyczące powierzchni upraw.
Zmieniła to nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z 24 marca 2022 roku. Obecnie konopie włókniste można uprawiać m.in. na potrzeby:
- spożywcze,
- paszowe,
- kosmetyczne,
- energetyczne,
- włókiennicze,
- budowlane,
- farmaceutyczne,
- naukowo-badawcze,
- rekultywacyjne.
Rolnik może również przetwarzać surowiec pochodzący z własnej plantacji. Do wniosku należy dołączyć:
- fakturę zakupu materiału siewnego,
- etykietę z opakowania nasion,
- potwierdzenie opłaty skarbowej.
Dokumenty należy przechowywać na potrzeby ewentualnych kontroli. Osoba ubiegająca się o wpis nie może być karana za przestępstwa związane z nielegalną uprawą roślin objętych ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii. Jeżeli dokumentacja jest kompletna, KOWR przesyła informację o wpisie do rejestru w ciągu 14 dni.
Opłacalność upraw konopi w 2026 roku
W 2025 roku, w ramach jednego z zadań finansowanych z dotacji celowej Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich - Państwowy Instytut Badawczy opracował szczegółowe kalkulacje ekonomiczne dotyczące uprawy konopi włóknistych. Analizy obejmowały produkcję:
- ziarna,
- materiału siewnego,
- włókna, oraz słomy.
W przypadku produkcji kwalifikowanego materiału siewnego wraz ze słomą koszty oszacowano na około 11,4 tys. zł na hektar. Uwzględniono między innymi:
- materiał siewny,
- nawożenie,
- koszenie,
- koszty pracy ludzkiej,
- pracę ciągnika,
- suszenie nasion,
- podatki,
- ubezpieczenia,
- mechaniczne zwalczanie chwastów.
Przy plonie wynoszącym 1800 kg z hektara i cenie skupu na poziomie 13 zł za kilogram przychód ze sprzedaży nasion oszacowano na 23,4 tys. zł. Po doliczeniu dopłat końcowy wynik finansowy wyniósł około 14,1 tys. zł z hektara.
W przypadku odmiany Białobrzeskie wynik był niższy. Przy plonie 800 kg z hektara i cenie 15 zł za kilogram zysk wyniósł około 4,7 tys zł. Znacznie mniej atrakcyjnie wygląda natomiast produkcja nastawiona wyłącznie na słomę. Z przeprowadzonych analiz wynika zatem, że obecnie największy potencjał ekonomiczny posiada produkcja materiału siewnego oparta o odmiany niskie.
Zobacz dokładne Agrotecnkalkulacje: Zadanie 2.1 Opracowanie kalkulacji upraw konopi siewnych (Cannabis sativa L.) dla poszczególnych celów uprawowych oraz skali produkcji rolnej
Dlaczego konopi nadal nie widać masowo na polach?
Dobre wyniki ekonomiczne to jedno, praktyka gospodarstwa to drugie. Jednym z największych ograniczeń pozostaje mechanizacja oraz słabo rozwinięte przetwórstwo. Rolnicy produkujący materiał nasienny muszą bardzo szybko po zbiorze rozpocząć proces suszenia. Wymaga to odpowiedniego zaplecza technicznego oraz infrastruktury znajdującej się blisko pola, co często jest znacznym ograniczeniem.
Problemem bywają również same zbiory. Konopie zbiera się jesienią -często w okresie dużego obciążenia usług żniwnych. Operatorzy kombajnów nie zawsze są zainteresowani wykonywaniem takich usług. Powód jest prosty – skala rynku nadal pozostaje stosunkowo niewielka.
Są jednak regiony, gdzie sytuacja wygląda lepiej. Przede wszystkim dotyczy to województwa lubelskiego, gdzie rozwijają się usługi zbioru oraz specjalistyczna mechanizacja. Na Dolnym Śląsku część gospodarstw nadal stosuje tradycyjny, dwuetapowy system zbioru. Pozwala on uzyskiwać bardzo dobre parametry jakościowe materiału siewnego, jednak wymaga większych nakładów pracy.
Dużym ograniczeniem pozostaje również liczba zakładów przetwórczych. Znaczna część surowca nadal trafia za granicę. Tam branża przetwórcza jest rozwinięta zdecydowanie mocniej – szczególnie w sektorze budowlanym. W Polsce możliwości kontraktacji nadal pozostają ograniczone.Żeby sytuacja się poprawiła, potrzebne są kolejne inwestycje, rozwój przetwórstwa oraz większe możliwości sprzedaży surowca.
Konopie siewne to nie marihuana
Choć temat nadal budzi emocje, warto pamiętać o podstawowej kwestii – konopie włókniste nie są marihuaną. Zgodnie z obowiązującymi przepisami konopie włókniste to rośliny gatunku Cannabis sativa L., w których zawartość THC nie przekracza 0,3 proc. suchej masy. Jeszcze kilka lat temu limit wynosił 0,2 proc. Zmiana przepisów w 2022 roku miała duże znaczenie dla producentów.
Wcześniej zdarzały się przypadki przekroczenia dopuszczalnych norm podczas kontroli. Kończyło się to koniecznością likwidacji plantacji, utratą dopłat i dodatkowymi konsekwencjami administracyjnymi. Obecnie takie sytuacje zdarzają się zdecydowanie rzadziej.
Źródła:
KOWR, gov.pl, IWNiRZ-PIB,
