Forsal logo

Nowe porządki. Wpływ sankcji może nie ograniczać się do terenu Rosji

Konsekwencje agresji Rosji na Ukrainę w finansach daleko wykraczają poza fakt, że w moskiewskich bankomatach brakowało gotówki i nie dało się zapłacić kartą za metro

Skutki nałożenia na Rosję sankcji finansowych były widoczne natychmiast. Kurs rubla poszedł gwałtownie w dół. To samo stało się z akcjami notowanymi na moskiewskiej giełdzie. Żeby choć trochę zwiększyć atrakcyjność swojej waluty, tamtejszy bank centralny został zmuszony do podniesienia głównej stopy procentowej z 9,5 proc. do 20 proc. Mimo to przed bankomatami i oddziałami banków ustawiały się kolejki ludzi, chcących jak najszybciej wypłacić pieniądze. Najlepiej dolary, by przynajmniej trochę nie martwić się niknącą siłą nabywczą rubla.

Rezerwy walutowe Rosji – obligacje zagranicznych państw, depozyty w zagranicznych bankach – zostały zamrożone. Nie było więc możliwości użycia ich, by wspomóc słabnącą walutę. Chwycono się rozwiązań znanych z krajów stojących u progu albo wręcz przeżywających kryzys walutowy: eksporterzy mają odsprzedawać państwu cztery piąte wpływów w twardych walutach. Inwestorom zagranicznym zablokowano możliwość otrzymania dywidend od rosyjskich spółek, a nawet odsetek od obligacji wyemitowanych na krajowym rynku. Nieobsługiwanie długu to nieomal przyznanie się, że kraj zbankrutował (potwierdzają to błyskawicznie obniżane oceny przyznawane przez agencje ratingowe).

Ale sankcje mogą też mieć wpływ długoterminowy, który wcale nie będzie się ograniczał do terenu Rosji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDeficyt budżetowy Polski w 2025 roku spuchnie. Dług sięgnie 60 proc. PKB »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj