Spotkanie Andrzeja Dudy i Donalda Tuska z prezydentem USA oraz planowany na dziś (piątek) szczyt Trójkąta Weimarskiego z kilku powodów mają znaczenie. Joe Biden zaprosił do Waszyngtonu prezydenta i premiera, co nie jest częstą praktyką. Z kolei do Berlina na Weimar jedzie sam Tusk. Do tej pory były to spotkania, w których ze strony polskiej uczestniczył prezydent. Niemcy w ten sposób przekazują prestiż proeuropejskiemu szefowi rządu kosztem polityka, którego uznają za kulawą kaczkę; który nie dość, że nie był zakochany w Unii, to w przyszłym roku – po dwóch kadencjach – odchodzi. Czyli przestanie mieć znaczenie.
O ile w USA oficjalnie nie dowiedzieliśmy się niczego nowego – bo pożyczka na śmigłowce szturmowe i zgoda na kupno pocisków manewrujących są tematami znanymi od dawna (chyba że niejawnie poruszano również np. temat nuclear sharing), o tyle z Berlina mają popłynąć sygnały o przyspieszeniu w dostawach amunicji do Ukrainy.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: Władimir Putin
Zobacz
|
