Ukraińskie siły łatwo przełamały pierwszą linię rosyjskiej obrony. "Fatalne morale najeźdźców"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 czerwca 2022, 15:20
Ukraińscy żołnierze
<p>Rosyjscy żołnierze</p>/Shutterstock
Ukraińskie siły stosunkowo łatwo przełamały pierwszą linię rosyjskiej obrony w obwodzie chersońskim, co świadczy o fatalnym morale najeźdźców; żołnierze wroga po prostu nie chcą umierać za Chersoń i walczyć tam do ostatniej kropli krwi - ocenił we wtorek ukraiński ekspert wojskowy Ołeh Żdanow w rozmowie z portalem tsn.ua.

"Podobna sytuacja może zdarzyć się na drugiej i trzeciej linii fortyfikacji, ale mamy informacje z wywiadu wojskowego, że wróg dokłada większych starań, żeby porządnie umocnić drugą linię, znajdującą się bliżej Chersonia" - poinformował Żdanow (https://tinyurl.com/yn8babh7).

Według analityka nie należy spodziewać się szybkiego wyzwolenia stolicy obwodu, np. przed końcem lata. "Takie szacunki są bardzo optymistyczne. Wszystko zależy jednak od tempa i wielkości dostaw zachodniego sprzętu wojskowego na Ukrainę" - podkreślił rozmówca tsn.ua.

W ostatnich tygodniach sztab generalny ukraińskiej armii informował o sukcesach natarcia w obwodzie chersońskim. 9 czerwca potwierdzono odzyskanie części terytoriów w tym regionie. Wcześniej, pod koniec maja i na początku czerwca, resort obrony i wywiad wojskowy (HUR) Ukrainy alarmowały, że rosyjska armia buduje pod Chersoniem fortyfikacje złożone z trzech linii umocnień. "Wskazuje to na zamiary wroga, aby utrzymać zajęte ziemie" - podkreślił przedstawiciel HUR Wadym Skibicki.

Leżące na południu Ukrainy obwodowe miasto Chersoń i niemal cały obwód chersoński znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. Od kwietnia mają tam trwać przygotowania do przeprowadzenia tzw. referendum w sprawie przyłączenia tych obszarów do Rosji lub utworzenia tzw. Chersońskiej Republiki Ludowej. 25 maja prezydent Władimir Putin wydał dekret przewidujący uproszczony tryb nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom okupowanych terenów w regionach chersońskim i zaporoskim.

W poniedziałek szef władz obwodu chersońskiego Hennadij Łahuta poinformował, że na okupowanych obszarach w tej części Ukrainy wciąż przebywa około 450-500 tys. osób. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj