Jeremak: Oczekujemy, że MCKC w ciągu trzech dni wyśle misję do obozu jenieckiego w Ołeniwce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 października 2022, 08:19
Flaga Czerwonego Krzyża
<p>Flaga Czerwonego Krzyża</p>/Shutterstock
Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża (MKCK) ma trzy dni na wysłanie misji do Ołeniwki – oświadczył w czwartek szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. W Ołeniwce, na okupowanych terenach obwodu donieckiego, znajduje się obóz, w którym strona rosyjska przetrzymuje ukraińskich jeńców wojennych.

Jermak określił ten apel ukraińskich władz jako „bezalternatywne żądanie”.

„W przeciwnym wypadku Ukraina będzie stosować wszelkie możliwe środki informacyjne i dyplomatyczne w celu nadania biegu tej sprawie. Razem z naszymi partnerami znajdziemy sposób, by stworzyć grupę ekspercką, i ludzi, którzy wypełnią misję, którą powinien zrealizować Czerwony Krzyż” – napisał szef biura Wołodymyra Zełenskiego na Twitterze (https://tinyurl.com/m6knehue).

W trakcie konferencji online w czwartek władze Ukrainy omawiały z przedstawicielami MKCK i innych międzynarodowych organizacji wybuch w obozie jenieckim w Ołeniwce, do którego doszło 29 lipca. Władze Ukrainy są przekonane, że był to akt terroru ze strony rosyjskich sił okupacyjnych. Jak podano, zginęło wówczas co najmniej 53 ukraińskich jeńców.

„Nie rozumiem, dlaczego dotychczas nie przybyła do Ołeniwki misja Czerwonego Krzyża. Nie ma czasu do stracenia, chodzi o ludzkie życie” – zaznaczył Jermak.

Jak powiedział, misja MKCK powinna zostać zorganizowana i w asyście mediów udać się na linię frontu, „nawet jeśli nie będzie w tym czasie potwierdzenia ze strony rosyjskiej”. „Apelujemy o wysłanie misji, która pozostanie na linii frontu, dopóki Rosja nie wyda zgody” – dodał Jermak.

Rosja, która jako państwo-agresor odpowiada za los przetrzymywanych jeńców i jest zobowiązana traktować ich zgodnie z międzynarodowymi konwencjami, nie dopuszcza do swoich obozów, porównywanych do „obozów koncentracyjnych”, organizacji międzynarodowych. Udokumentowano dotąd liczne przypadki tortur, a także zabójstw ukraińskich wojskowych. O nieludzkich warunkach i torturach informują także jeńcy, których udało się wyzwolić.

Władze Ukrainy sygnalizowały wcześniej, że organizacje międzynarodowe, które powinny zajmować się monitorowaniem sytuacji jeńców, nie są wystarczająco aktywne i nie wywierają wystarczającej presji na stronę rosyjską.

just/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj