"W okresie dwóch miesięcy, od 1 lutego do 31 marca, w polskim internecie odnotowano niemal 120 tys. materiałów, które w negatywny sposób odnosiły się do Ukrainy i Ukraińców" — poinformowali we wspólnym raporcie analitycy Instytutu Monitorowania Mediów (IMM) oraz Stowarzyszenia Demagog. Na podstawie zebranych danych analitycy IMM wyliczają, że każdego dnia w polskich social mediach udziela się w ten sposób ponad tysiąc osób.

"Najwięcej nienawistnych treści odnoszących się do Ukrainy i Ukraińców zostało opublikowanych na Twitterze. Zarówno w lutym, jak i w marcu, było to ponad 110 tys. tweetów (wraz z retweetami), co stanowi 92 proc. wszystkich zidentyfikowanych wpisów i komentarzy. Pod względem liczby antyukraińskich publikacji daleko za Twitterem jest Facebook – 6,2 tys. wpisów w obu miesiącach (5 proc.)" - czytamy w komunikacie na temat badania.

W lutym 2023 roku najwięcej negatywnych materiałów pojawiło się 3 lutego, co - jak podkreślają analitycy - zbiegło się z wizytą wicepremiera i ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka w Kijowie. Dodają, że w kolejnym miesiącu nienawistna narracja najsilniejsza była w dniach 18 i 19 marca, co było związane z zorganizowanym na krakowskim Rynku Głównym protestem obywateli z Ukrainy, którzy żądali uwolnienia ukraińskich jeńców przebywających w rosyjskich więzieniach.

"W okresie obu wydarzeń odnotowano znaczący wzrost wpisów antyukraińskich w sieci. Z naszych raportów jednoznacznie wynika, że zdarzenia i wiadomości powiązane z Ukrainą zawsze stają się punktem zapalnym wzmożonej aktywności internautów najczęściej publikujących negatywnie nacechowane wobec Ukrainy opinie" – powiedziała Monika Ezman, dyrektor Centrum Zarządzania Jakością i Działu Analiz w IMM.

Reklama

Już po raz czwarty - jak czytamy w komunikacie - zidentyfikowano 10 najpopularniejszych kont na Facebooku i na Twitterze, które powielają antyukraińską propagandę. Większość z nich w zestawieniu obecna była już wcześniej, co oznacza, że znaczna część autorów takich treści w Polsce jest stała. Wśród nich kolejny raz znalazło się między innymi konto posła Grzegorza Brauna (na Twitterze i na Facebooku), a także partii Konfederacja.

"Antyukraińska propaganda wydaje się być szerzona w największej skali w mediach społecznościowych, w których wyróżnia się Twitter, gdzie takich treści jest najwięcej. Po raz kolejny niepokoi fakt, że wśród osób szerzących taką propagandę, która generuje również dezinformację są polscy politycy" – skomentował Marcel Kiełtyka, członek zarządu Stowarzyszenia Demagog.(PAP)

Autor: Luiza Łuniewska