Zełenski we włoskiej telewizji wskazuje gdzie Putin szuka broni

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 marca 2024, 22:12
Kyriakos Mitsotakis i Wołodymyr Zełenski w Odessie na chwilę przed atakiem
Kyriakos Mitsotakis i Wołodymyr Zełenski w Odessie na chwilę przed atakiem/PAP
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w czwartek w wywiadzie dla włoskiej telewizji RAI, że Władimir Putin szuka dostaw broni z Iranu i Korei Północnej. „Rosjanie potrzebują przerwy” w walkach - ocenił ukraiński przywódca.

„Wielu rosyjskich żołnierzy zginęło” - przypomniał Zełenski, zaznaczając, że Rosjanie przysyłani na Ukrainę, by walczyć, przechodzą szkolenie nie dłuższe niż miesiąc. „Oni muszą przygotować prostych żołnierzy i oficerów” - zauważył.

Zdaniem prezydenta Ukrainy armia rosyjska potrzebuje więc pauzy w walkach, by się wzmocnić. „Już w 2014 roku zamrożony konflikt pomógł im się wzmocnić, a potem zacząć pełnowymiarową wojnę” - powiedział. W jego ocenie taka pauza byłaby „wielkim problemem dla Ukrainy i jej przyszłości oraz dla całej Europy".

Czego brakuje ukraińskim żołnierzom?

Zełenski oświadczył: „Gdybyśmy mieli nowoczesną broń, odpowiadającą tej rosyjskiej, moglibyśmy zmienić losy wojny i moglibyśmy pójść naprzód". Jak dodał, wojsku ukraińskiemu brakuje także amunicji.

„Rozumiem, że we wszystkich społeczeństwach, nie tylko we Włoszech, są osoby, które nie popierają Ukrainy. Myślę, że problemem jest to, że nie rozumieją, kim jest Putin" - ocenił.

Premier Grecji pod ostrzałem

“Putin jest chory i nie zdaje sobie sprawy ze swoich działań albo nie kontroluje swoich żołnierzy, którzy strzelają do dyplomatów czy cywilów z innych krajów. Albo ich nie kontroluje, albo jest osobą chorą, która urządza polowanie” - stwierdził Zełenski.

Odnosząc się do rosyjskiego ataku w Odessie, do którego doszło w środę w czasie, gdy przebywał tam z premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem, powiedział: "Trudno stwierdzić, w kogo chcieli uderzyć".

„Według informacji wywiadu Rosja próbowała mnie zabić ponad 10 razy, nie wiem, ile razy dokładnie (...)” - zaznaczył ukraiński prezydent. “Na Ukrainie wszyscy, żołnierze i cywile, ryzykują życiem” - oświadczył.

Z Rzymu Sylwia Wysocka 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj