Szefernaker: KE zaproponowała zbyt małe środki na pomoc uchodźcom

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
13 kwietnia 2022, 15:58
Potrzebujemy dodatkowych środków na pomoc uchodźcom, aplikujemy o te środki teraz, a nie za trzy czy cztery miesiące, bo nie czekaliśmy z pomocą dla Ukraińców - powiedział wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. Dodał, że nie do zaakceptowania są propozycje KE w sprawie przesunięcia już przyznanych środków.

Komisja Europejska obecnie nie planuje żadnych nowych funduszy na wsparcie krajów UE przyjmujących uchodźców z Ukrainy. Proponuje jedynie przesunięcia w ramach środków przyznanych wcześniej państwom członkowskim w budżecie UE. Polska już wcześniej informowała, że propozycje KE są nieadekwatne do skali wyzwań.

Szefernaker był pytany na środowej konferencji prasowej czy Polska formalnie zgłosiła się po wsparcie w związku z napływem uchodźców z Ukrainy do naszego kraju.

Wiceminister poinformował, że podczas ostatniego forum samorządowego w Mikołajkach rozmawiał z samorządowcami o propozycjach KE. "One są nie do zaakceptowania, jeżeli chodzi o przenoszenie środków, my potrzebujemy dodatkowych środków na pomoc uchodźcom" - oświadczył wiceszef MSWiA.

Podkreślił, że polski rząd nie przesunął środków np. ze służby zdrowia czy z edukacji na pomoc uchodźcom z Ukrainy, tylko utworzył dodatkowy fundusz pomocy przy Banku Gospodarstwa Krajowego. "To są dodatkowe środki na rzecz pomocy uchodźcom i tak samo musi być w UE" - mówił Szefernaker.

Przypomniał, że podczas kryzysu migracyjnego w 2015 i 2016 roku wygospodarowano 6 mld euro dla Turcji. "I dziś potrzebujemy dodatkowych środków nie dla Polski, tylko po prostu na pomoc Ukrainie. My o te środki aplikujemy i to nie za dwa, trzy, cztery miesiące, tylko teraz" - powiedział wiceszef MSWiA.

Podkreślił, że Polska nie czekała z pomocą dla uchodźców do czasu aż przyjdą środki unijne. "Tylko tę pomoc świadczymy jako całe społeczeństwo i państwo polskie od pierwszych godzin agresji. Gdybyśmy czekali na środki europejskie, to dziś na granicy z Ukrainą mielibyśmy kryzys humanitarny wielkich rozmiarów" - powiedział Szefernaker.

Polska dyplomacja w Brukseli od tygodni apeluje do KE o wsparcie finansowe dla uchodźców z Ukrainy. Stały Przedstawiciel RP przy UE Andrzej Sadoś na spotkaniach ambasadorów państw unijnych w Brukseli zwracał się do Komisji Europejskiej o poważne instrumenty finansowe, aby uruchomić edukację dla miliona dzieci i młodzieży z Ukrainy, szkolenia zawodowe oraz integrację kobiet i młodych ludzi na rynku pracy. Wskazywał, że trzeba znaleźć dla nich zakwaterowanie, uruchomić programy pomocy społecznej dla najsłabszych grup oraz zapewnić im dostęp do opieki zdrowotnej. Ambasador podkreślał, że środki, które dotychczas zaproponowano, są nieadekwatne do skali wyzwań.

W ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu komisarz UE ds. budżetu Johannes Hahn powiedział, że nie sądzi, aby w ramach obecnego budżetu unijnego można było stworzyć nowy instrument finansowy dla państw członkowskich, który byłby wystarczającą odpowiedzią na obecny kryzys związany z wojną na Ukrainie i napływem uchodźców. Dodał, że jest otwarty jednak na dyskusje o zupełnie nowym mechanizmie. Wskazał jednocześnie, że „jest jeszcze za wcześnie” na przeznaczanie konkretnego unijnego wsparcia finansowego dla krajów UE przyjmujących uchodźców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj