Spółka podczas konferencji poinformowała o zawarciu porozumienia w sprawie możliwości podpisania umowy długoterminowej na dostawy 3 mln ton LNG rocznie, czyli około 4,05 mld m sześciennych gazu ziemnego po regazyfikacji, od Sempra Infrastructure Partners.

"Jesteśmy zdeterminowani, by poszerzać współpracę z amerykańskimi dostawcami LNG. Już dawno widzieliśmy w LNG możliwość dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, możliwość zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego w Polsce i od początku patrzymy w kierunku Stanów Zjednoczonych" – powiedział w poniedziałek wiceprezes PGNiG Przemysław Wacławski.

Reklama

Dodał, że współpraca z Amerykanami jest "sukcesywnie wzmacniana" od pierwszej dostawy LNG w czerwcu 2017 r., a ostatnie wydarzenia "potwierdzają prawidłowość" tej strategii spółki.

"W momencie, kiedy cała Europa zwraca się w kierunku LNG, chce budować terminale, szuka wolnych statków, slotów w portach, my mamy już ugruntowaną pozycję na tym rynku" – powiedział wiceprezes PGNiG.

Długoterminowy, dwudziestoletni kontrakt na zakup łącznie 3 mln ton LNG rocznie tj. około 4,05 mld m sześć. gazu ziemnego po regazyfikacji, oznacza - jak mówił Wacławski - 20 proc. rocznego zapotrzebowania na gaz w Polsce. "To pokazuje, jak duży jest to dla nas kontrakt" – wskazał.

Potencjalne dostawy będą – jak wskazano – realizowane za pośrednictwem terminali skraplania gazu ziemnego: Cameron LNG w Luizjanie lub Port Arthur LNG w Teksasie, a pierwsze dostawy LNG spodziewane są nie wcześniej niż w 2027 roku.

Gaz do Polski trafiłby m.in. poprzez pływający terminal regazyfikacyjny w Zatoce Gdańskiej. Przyszła umowa oparta byłaby na formule free-on-board, co oznacza, że odbiór i transport ładunków leży po stronie kupującego.

Brouillette z Sempra Infrastructure: Patrzymy na Polskę jako na lidera zmian

Kiedy pomyślimy o tym, co obecnie dzieje się obecnie na świecie, patrzymy na Polskę jako na lidera zmian – powiedział w poniedziałek podczas konferencji Gazterm w Międzyzdrojach (Zachodniopomorskie) prezes zarządu Sempra Infrastructure Dan Brouillette.

PGNiG zawarło w poniedziałek porozumienie w sprawie możliwości podpisania umowy długoterminowej na dostawy 3 mln ton LNG rocznie, czyli około 4,05 mld m sześciennych gazu ziemnego po regazyfikacji, od Sempra Infrastructure.

Prezes zarządu tej firmy Dan Brouillette wskazał, że znajdujemy się w "zwrotnym punkcie".

"Wszyscy jesteśmy świadomi tego, co przyczynia się do tej kwestii – nadal zbyt niska wydajność źródeł odnawialnych, ogromny popyt i niskie zasoby – wszystko to wynika z ogromnego wzrostu cen, również w obliczu inwazji Rosji w Ukrainie" – powiedział w prezes zarządu Sempra Infrastructure Dan Brouillette.

Podkreślił, że "są to czasy, które stawiają ogromne wyzwania", wskazując, że Polska przez lata borykała się z wyzwaniami. "Od czasów drugiej wojny światowej przez okres komunizmu Polska zawsze walczyła o wolność".

"I kiedy pomyślimy o tym, co obecnie dzieje się na świecie, patrzymy na Polskę jako na lidera zmian" – powiedział prezes amerykańskiej firmy.

Kontrakt z Sempra Infrastructure obowiązywałby przez 20 lat, a pierwsze dostawy LNG spodziewane są nie wcześniej niż w 2027 roku.

"Ten gaz powiązany jest z dwiema instalacjami – (Cameron) w Luizjanie i Port Arthur w Teksasie. Będą to dwie największe instalacje skraplania gazu w Stanach Zjednoczonych. Będziemy budować maksymalny potencjał produkcyjny 6,75 mln ton gazu rocznie. Rozbudowa tych instalacji będzie się przyczyniała do zwiększania się tego potencjału" – powiedział Brouillette.

Dodał, że są już wstępne kontrakty na wolumeny gazu, a działania i rozmowy z odbiorcami są realizowane "bardzo szybko". Zaznaczył, że w Stanach Zjednoczonych jest "mnóstwo gazu ziemnego", wystarczająco, aby pokryć zapotrzebowanie w tym kraju i w różnych częściach świata. Zwrócił uwagę, że eksport LNG do Europy znacznie zwiększył się od 2021 r.

"Bardzo wyraźnie opowiadamy się za partnerstwem z PGNiG tak, aby gaz ziemny docierał do waszych portów, abyśmy wspólnie mogli rozwijać technologię wodorową w najbliższych latach" – dodał.