Wybór premiera Japonii na pierwszego zagranicznego przywódcę, z którym spotka się w Białym Domu prezydent Biden ma być jasnym sygnałem, że administracja USA postrzega azjatyckie sojusze jako swój najwyższy priorytet wobec rosnącej militarnej potęgi Chin oraz ich agresywnych posunięć - ocenia waszyngtoński dziennik.

Biden dał jasno do zrozumienia, że wycofania amerykańskiego kontyngentu z Afganistanu jest konieczne, by uwolnić militarne zasoby, które muszą zostać przeszkolone pod kątem konfrontacji z Chinami - pisze "WP".

Prezydent postanowił uwolnić "czas, uwagę, środki naszego wyższego dowództwa i naszej armii, by skoncentrować się na tym, co uważamy za fundamentalne wyzwanie XXI wieku" - powiedział dziennikowi przedstawiciel Białego Domu.

Biden chce wzmocnić najważniejsze sojusze Ameryki w Azji, toteż po wizycie Sugi planowane jest w maju spotkanie z prezydentem Korei Południowej Mun Dze-inem.

"Japonia jest traktowana po królewsku ponieważ administracja Bidena uznała region Indo-Pacyfiku za najważniejszy, a Chiny, za największe wyzwanie geopolityczne" - mówi ekspert ds. Azji waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) Michael J. Green.

Amerykańscy analitycy przewidują, że Biden nie będzie kładł nacisku na ekonomiczną dominację w regionie, ponieważ Tokio łączą z Pekinem liczne związki biznesowe.

Przywódcy będą jednak rozmawiać o założeniach nowej amerykańskiej strategii wobec Korei Północnej, która jest już prawie wypracowana - podaje "WP".

Kyodo pisze, powołując się na japońskie źródła rządowe, że Biden i Suga będą rozmawiać o potrzebie zagwarantowania bezpiecznego łańcucha dostaw metali ziem rzadkich i półprzewodników, by ograniczyć uzależnienie od importu z Chin. Oczekuje się, że Tokio zobowiąże się do zainwestowania 2 mld dol. w prace nad siecią G5; jest to obszar coraz trudniejszej rywalizacji USA z Chinami - podaje japońska agencja.

Premier Suga przyleciał do Waszyngtonu w czwartek i pozostanie tam do niedzieli.

We wtorek wywiad USA opublikował raport, w którym ostrzega, że walka Chin o pozycję globalnego mocarstwa będzie największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Komunistyczna Partia Chin (KPCh) będzie nadal walczyć o umocnienie globalnej pozycji tego kraju i zabiegać o eliminowanie wpływów USA, a także skonfliktowanie Ameryki z jej partnerami i sojusznikami - głosi doroczny raport wywiadu, zwany Oceną Ryzyka na rok 2021.

Administracja Biden sygnalizuje od początku kadencji prezydenta, że sojusz z Japonią oraz ożywienie współpracy w ramach sojuszu Quad, który łączy Waszyngton, Tokio, Canberrę i Delhi stanowią fundament polityki zagranicznej Waszyngtonu wobec Azji. Chiny skrytykowały grupę Quad, opisując ją jako "azjatyckie NATO", które może wywołać jeszcze większe napięcia w regionie.