Z ankiety przeprowadzonej przez Bloomberga wśród ekonomistów wynika, że obecna gwałtowna zwyżka PKB jest odbiciem po jego bezprecedensowym spadku po wprowadzeniu pandemicznych obostrzeń na początku 2020 roku. Jednak sama wartość PKB nie jest najlepszym kryterium opisującym stan chińskiej gospodarki w 2021 roku.

Jak interpretować wskaźniki?

Reklama

Chiny walcząc z szerzeniem się pandemii Covid-19, jako pierwsze na świecie zdecydowały się na wprowadzenie całkowitego lockdownu. Efektem tych działań było niespotykane dotąd skurczenie się chińskiej gospodarki w pierwszym kwartale 2020 roku, które wyniosło 6,8 proc. Po złagodzeniu obostrzeń system ekonomiczny w Państwie Środka wyraźnie odbił. Do września 2020 roku trwało wyrównywanie strat, po czym gospodarka Chin ponownie weszła na ścieżkę dalszych wzrostów. Dlatego analizę obecnej sytuacji i wartości PKB należałoby rozpocząć od porównania ich z wynikami za poprzedni kwartał, a nie z tym samym okresem ubiegłego roku.

Co z produkcją przemysłową?

W ubiegłym roku produkcje przemysłową napędzał przemysł ciężki (branża stalowa i produkcja cementu) oraz wytwarzanie, głównie na eksport, materiałów i sprzętu medycznego oraz elektroniki. Jednak dopiero porównanie miesięcznych danych pokaże, czy ożywienie w przemyśle pogłębiło się.

Produkcja jest głównym składnikiem tzw. „drugiego” sektora (“secondary” sector- ang.), który w Chinach jest odpowiedzialny za zużycie około 70 proc. wytworzonej energii elektrycznej. Ze statystyk zużycia prądu opublikowanych w tym tygodniu wynika, że produkcja przemysłowa wzrosła w marcu o 20,3 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym, twierdzą ekonomiści z Nomura Holdings.

Tak duża zmiana wartości powyższego wskaźnika wynika przede wszystkim z faktu, że w analogicznym okresie 2020 roku Pekin podjął radykalne działania na rzecz zduszenia pandemii Covid-19 w kraju, co wiązało się z całkowitym zawieszeniem działalności części przedsiębiorstw.

Niektórzy ekonomiści chcąc lepiej ocenić siłę sektora przemysłowego biorą pod uwagę wartość średniego dwuletniego wzrostu. Wykorzystując tę technikę eksperci z Morgan Stanley szacują, że wzrost produkcji przemysłowej prawdopodobnie przyspieszył do 7,6 proc. w pierwszym kwartale tego roku. Dla porównania w ostatnich trzech miesiącach 2020 roku wskaźnik ten zwiększył się o 6,5 proc., na co wpływ miał między innymi silny rozwój eksportu.

Czy konsumpcja i wzrost poziomu zatrudnienia rozpędzą chińską gospodarkę?

Najnowsze dane o sprzedaży detalicznej zweryfikują oczekiwania rynku dotyczące wzrostu wydatków konsumenckich. Do tej pory był to najsłabszy element ożywienia gospodarczego w Chinach. Wcześniejsze informacje, dotyczące choćby wydatków w czasie ostatniego ogólnokrajowego święta, sugerują poprawę w stosunku do poziomów zeszłorocznych wskaźników. Na razie jednak nie osiągnęły one jednak wartości sprzed pandemii.

Morgan Stanley spodziewa się, że po tym jak konsumenci zwiększali wydatki na usługi, takie jak wizyty w restauracjach, wzrost sprzedaży detalicznej w marcu wyniesie prawie 3,8 proc. w stosunku do średniej dwuletniej. W okresie styczeń-luty wartość tego wskaźnika osiągnęła poziom 3,1 proc.

W dużej mierze konsumpcja będzie zależała od poprawy sytuacji na rynku pracy i wzrostu płac. Dochód jakim będą dysponowali przeciętni Chińczycy prawdopodobnie znacząco zwiększy się w pierwszym kwartale bieżącego roku. Bardzo prawdopodobne jest jednak to, że ten wzrost nie przełoży się na zwiększoną sprzedaż detaliczną. Niedawna ankieta przeprowadzona przez chiński bank centralny wykazała bowiem, że ​​obawy dotyczące zachowania miejsc pracy i wysokości dochodów były nadal powyżej poziomów sprzed pandemii koronawirusa.

Obecnie głównym motorem napędowym chińskiej gospodarki pozostają inwestycje państwowych przedsiębiorstw i rządu. W zeszłym roku największy nacisk decydenci kładli na inwestycje w nieruchomości. Miały one napędzić ożywienie w całej gospodarce, przy jednoczesnym ograniczeniu dostępu deweloperów do kredytów na sfinansowanie nowych projektów. Eksperci oczekują na ujawnienie najnowszych danych dotyczących inwestycji w środki trwałe. Ich wartość pokaże czy działania te osłabiły ogólny poziom inwestycji, czy też wydatki na infrastrukturę rządową i zwiększenie mocy produkcyjnych w przemyśle pozwoliły nadrobić spowolnienie w budownictwie mieszkaniowym.