Forsal logo

"USA i Polska są blisko jak nigdy dotąd". Rozmowa z Markiem Brzezinskim i Markiem Magierowskim

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
28 października 2022, 22:12
USA Polska
<p>USA Polska</p>/Shutterstock
Między Waszyngtonem i Warszawą doszło do wzmocnienia relacji pod wieloma względami. Nie tylko politycznym i militarnym, lecz także gospodarczym.

To zaszczyt, że mogę rozmawiać z osobami, które mają wpływ na kształtowanie relacji polsko-amerykańskich. Prezydent Putin osiągnął przeciwieństwo tego, na co liczył - nastąpiło rzeczywiste wzmocnienie więzi między waszymi krajami i, szerzej, między Europą Zachodnią a Stanami Zjednoczonymi. W jaki sposób przekłada się to na gospodarkę? Na ile firmy dostrzegają teraz sprzyjające okoliczności dla współpracy transatlantyckiej?

Marek Magierowski: Istnieje długa lista wielkich osiągnięć Putina, których dokonał w ciągu kilku miesięcy. Po pierwsze, powiększył NATO o Szwecję oraz Finlandię, które wkrótce dołączą do Sojuszu. Po drugie, ożywił politykę zagraniczną Unii Europejskiej. Po trzecie, w jakiś sposób wywołał też zmianę paradygmatu niemieckiej dyplomacji. Dodatkowo doszło do wzmocnienia relacji między Polską a Stanami Zjednoczonymi pod wieloma względami - nie tylko politycznym i militarnym, lecz także gospodarczym.

Mark Brzezinski: Nigdy dotąd wyjątkowa przyjaźń między Ameryką a Polską nie była tak mocna. Jesteśmy ze sobą złączeni, przede wszystkim ze względu na sytuację w zakresie bezpieczeństwa. Oczywiście USA i Polskę łączy wielowiekowa przyjaźń oraz poświęcenie dla wolności. Jednak obecnie na polskiej ziemi stacjonuje ponad 10 tys. amerykańskich żołnierzy. Po raz pierwszy mamy stałą obecność wojsk USA w Polsce: mam tu na myśli dowództwo V Korpusu Sił Lądowych w Poznaniu. Tego z pewnością Putin sobie nie życzył. Ale właśnie w wyniku jego przerażającego ataku na Ukrainę te decyzje stały się dowodem na zbliżenie naszych krajów.

Jeśli chodzi o amerykańsko-polskie relacje biznesowe, są one bliskie jak nigdy dotąd. Google kupił The Warsaw Hub za 1 mld dol., a prezes YouTube’a kilka miesięcy temu ogłosił, że stworzy w Polsce 1 tys. miejsc pracy. Jest to odzwierciedlenie działania wielu amerykańskich firm, czyli inwestowania w talent i potencjał Polaków, by pomóc im rozwinąć globalny biznes. W ambasadzie USA widzimy wiele takich przykładów.

Co z innymi obszarami współpracy, takimi jak energia? Amerykańska firma Westinghouse ubiega się o udział w polskim programie nuklearnym. Jaki widzą panowie potencjał dla tej i innych transakcji? Jak szybko firmy będą wchodzić w projekty?

M.B.: Energetyka to nie tylko biznes, lecz także bezpieczeństwo. W tej części świata to istotne, bo Rosja wykorzystała energetykę jak broń przeciwko sąsiadom. Polska ma ogromny potencjał rozwoju biznesu i przemysłu, który będzie wymagał proporcjonalnego wzrostu produkcji energii. W miarę odchodzenia od węgla i rosyjskich surowców energia jądrowa jest jednym ze źródeł, które w najbardziej niezawodny sposób mogą zasilać Polskę przez następne 100 lat. Westing house i Bechtel to dwie najbardziej renomowane amerykańskie firmy, które budują reaktory na całym świecie. Polska otrzymała od nich ofertę, która w pełni odzwierciedla zarówno globalny zasięg amerykańskiego przemysłu jądrowego, jak i lokalny potencjał w zakresie produkcji energii jądrowej. To, że Departament Energii przekazał rządowi polskiemu, że w przypadku wyboru tej oferty ulokuje w Polsce centrum badawcze ds. energetyki jądrowej i czystej energii - współpracujące z amerykańskimi rządowymi laboratoriami - uważam za dodatkową korzyść z tego projektu.

M.M.: Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić jedną rzecz: Polska przez cały czas myślała przewidująco, jeśli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne. Ostrzegaliśmy, że pewnego dnia prezydent Putin nada energii wymiar militarny, i to dzieje się właśnie teraz. Kilka lat temu Polska uruchomiła pierwszy terminal LNG. Teraz importujemy skroplony gaz także od firm amerykańskich i z Bliskiego Wschodu. Kilka tygodni temu otworzyliśmy gazociąg Baltic Pipe, który w tej chwili przesyła gaz z norweskiego szelfu kontynentalnego na polskie wybrzeże Bałtyku. Podjęliśmy decyzję o nieprzedłużaniu długoterminowego kontraktu z Gazpromem, co właściwie całkowicie uniezależnia Polskę od importu rosyjskiego gazu - to bardzo dobry znak, a także mocny sygnał dla naszych partnerów w Europie. Nie mówię, że to zawsze my mieliśmy rację, a nasi partnerzy w Unii Europejskiej zawsze się mylili. Uważam jednak, że to nasz wspólny obowiązek, aby teraz przygotować się odpowiednio do zimy i współpracować także na tym polu.

CAŁY TEKST W MAGAZYNIE WEEKENDOWYM DGP I NA E-DGP

współpraca Maria Lipińska

Źródło: MAGAZYN DGP
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Autor bez zdjęcia
Raphael Minder
środkowoeuropejski korespondent dziennika „Financial Times”
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj