USA przestaną finansować Ukrainę? Kongres "nie ma apetytu" na dalsze wsparcie Kijowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2024, 14:09
Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan zapowiedział, że administracja Bidena zwróci się do Kongresu o dodatkowe środki na wsparcie Ukrainy w 2025 roku. Spiker Izby Reprezentantów sugeruje jednak, że Kongres "nie ma apetytu" na zatwierdzanie kolejnych transz wsparcia. 

Administracja Bidena chce od Kongresu dodatkowego wsparcia dla Ukrainy

Podczas środowego briefingu prasowego po spotkaniu Bidena z Trumpem w Białym Domu, Sullivan powtórzył wcześniejsze zapowiedzi, że administracja zamierza do końca kadencji wydać wszystkie przeznaczone przez Kongres środki na pomoc Ukrainie.

"Dlatego racjonalne jest, że w ciągu najbliższych dwóch miesięcy zasygnalizujemy Kongresowi, że chcielibyśmy otrzymać kolejne fundusze na wsparcie Ukrainy na rok 2025 - tak, by była ona w najsilniejszej możliwej pozycji do negocjacji, do zrealizowania swoich celów" - oświadczył Sullivan.

Niewielkie szanse na nowe fundusze dla Ukrainy

Szanse na uchwalenie nowego pakietu pieniędzy dla Ukrainy wydają się jednak niewielkie, ponieważ spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson w ostatnich dniach sygnalizował, że Kongres nie ma "apetytu", by uchwalać kolejne środki dla Ukrainy. Według "New York Timesa" Johnson miał też w środę na zamkniętym spotkaniu Republikanów zapewnić czołową przeciwniczkę wsparcia Kijowa, Marjorie Taylor Greene, że Kongres nie przeznaczy więcej funduszy dla Ukrainy. Miał to być jeden z warunków poparcia kongresmenki dla utrzymania stanowiska przez Johnsona.

Obecna administracja wciąż posiada uprawnienia do przekazania sprzętu wojskowego Ukrainie o wartości około 4 mld dolarów.

Biden za kontynuacją wsparcia Ukrainy

Doradca Bidena zaznaczył, że podczas środowej dwugodzinnej rozmowy prezydenta z jego następcą ustępujący szef państwa próbował przekonać Trumpa o znaczeniu dalszego wsparcia Ukrainy. Biden argumentował, że leży to w interesie USA, a rosyjska agresja zagraża stabilności w Europie.

Pytany o to, jakie przesłanie na temat zagrożeń i priorytetów dla przyszłej administracji Sullivan przekaże swojemu następcy, Mike'owi Waltzowi, doradca prezydenta wskazał przede wszystkim na konkurencję z Chinami - podkreślając, że zdecyduje ona o przyszłym kształcie świata. Wymienił również konieczność powstrzymania Iranu i jego sojuszników na Bliskim Wschodzie oraz Rosji w Europie.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj