Najpierw dyplomacja, a potem wojsko. J.D. Vance mówi o "doktrynie Trumpa"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2025, 09:58
Dowódca bazy na Grenlandii zwolniona za krytykę wizyty wiceprezydenta J.D. Vance'a
Najpierw dyplomacja, a potem wojsko. J.D. Vance mówi o "doktrynie Trumpa"/shutterstock
Być może na naszych oczach rodzi się nowa polityka Stanów Zjednoczonych w sprawach międzynarodowych. Wiceprezydent USA J.D. Vance nazwał ją "doktryną Trumpa", zaś jej przejawem miały być działania Donalda Trumpa wobec Iranu. Na czym dokładnie ma polegać "doktryna Trumpa"?

"Doktryna Trumpa"

Swoimi działaniami wobec wojny w Iranie prezydent USA ustanowił "doktrynę Trumpa" kierującą jego polityką zagraniczną - powiedział wiceprezydent J.D. Vance w wywiadzie dla prawicowego portalu Breitbart. Ma ona polegać na określaniu jasnych i ograniczonych celów oraz użyciem siły tylko wtedy, gdy dyplomacja zawiedzie.

Nowy sposób podejścia do polityki zagranicznej

Vance stwierdził, że działanie prezydenta w obliczu kryzysu w Iranie pokazały nowy sposób podejścia do polityki zagranicznej, który - jak ocenił - będzie stanowił nowy wzór dla przyszłych prezydentów z obydwu partii. Miałby polegać on na użyciu "przytłaczającej" siły, gdy dyplomacja zawiedzie, wyznaczeniu jasnych celów i unikania długotrwałych zaangażowań militarnych.

"Prezydent wyrażał się bardzo jasno: robimy to, aby zakończyć irański program nuklearny. Nie próbujemy zmienić reżimu. Nie próbujemy stworzyć demokracji. Nie próbujemy zamienić Iranu w Wisconsin, niszczymy ich program nuklearny — a gdy to zrobimy, to wychodzimy” — mówił Vance. "Myślę, że wyznaczenie tej jasnej misji, wypełnienie tej jasnej misji przytłaczającą siłą, a następnie bycie gotowym powiedzieć skończyliśmy — wszystkie te trzy rzeczy są bardzo, bardzo ważne i widzę je jako kluczowy element doktryny Trumpa" - dodał.

Vance stwierdził, że to podejście stanie się "dominującą siłą w amerykańskiej polityce zagranicznej" na lata.

Najpierw dyplomacja, a potem wojsko

"Myślę, że ludzie przyjmą to podejście bardzo jasno, definiując nasze interesy, próbując użyć dyplomacji, a następnie przytłaczającą siłą militarną, gdy dyplomacja zawiedzie. Szczerze mówiąc, to właśnie powinniśmy robić przez ostatnie 50 lat, ale tak jak w przypadku wielu kwestii, prezydent Trump jest osobą, która w pewien sposób przywróciła zdrowy rozsądek do innego głównego amerykańskiego zestawu idei, a tym razem jest to polityka zagraniczna" - stwierdził wiceprezydent.

Potępił podejście poprzedników Trumpa jako "głupie" i chwalił działania Trumpa jako skuteczne i przywracające wiarę w państwo.

"Myślę, że ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że można mieć prezydenta, który robi to, co mówi i faktycznie coś osiąga, zamiast po prostu angażować się w głupie działania, które niczego nie osiągają" - orzekł Vance.

Wywiadu ukazał się tuż przed tym, jak media ujawniły wstępny raport amerykańskiego wywiadu wojskowego, który ocenił, że wbrew twierdzeniom Trumpa i Białego Domu zbombardowanie obiektów jądrowych Iranu nie zniszczyło centralnych elementów irańskiego programu i opóźniły go o "mniej niż sześć miesięcy".

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj