Brak regulacji wprowadzających takie odroczenie może oznaczać, że od 1 stycznia 2020 r. zdrożeje wiele wyrobów akcyzowych, które dziś są zwolnione z tego podatku ze względu na przeznaczenie. Chodzi o: paliwo lotnicze, żeglugowe, ale także gaz LPG używany do celów opałowych, alkohol etylowy wykorzystywany przez apteki czy przemysł spożywczy, wyroby dla przemysłu chemicznego (rozpuszczalniki, rozcieńczalniki, zmywacze do farb i komponenty do ich produkcji).

Wczoraj senacka komisja budżetu i finansów publicznych nie zgodziła się, aby odroczenie obowiązku stosowania elektronicznych dokumentów dostawy (e-DD) wprowadzić do ustawy podwyższającej akcyzę na papierosy i alkohol (Sejm uchwalił ją 21 listopada br.). Senat nie może bowiem zgłaszać poprawek, które wykraczają poza ustawę, którą przyjął Sejm.

Sytuacja się powtarza

Eksperci nie kryją zdziwienia obecną sytuacją i mówią o déjà vu. Padają nawet słowa o wizerunkowej porażce resortu finansów. Na początku grudnia 2018 r. Sejm musiał bowiem w ekspresowym tempie pracować nad poselskim projektem ustawy przesuwającym o rok obowiązek stosowania w obrocie tymi wyrobami elektronicznych dokumentów akcyzowych. Argumentowano wówczas, że na tak daleko idącą zmianę nie są gotowi przedsiębiorcy, a nieoficjalnie pojawiały się głosy – że także i fiskus.

Teraz sytuacja się powtarza – mówi wprost Krzysztof Wiński, starszy menedżer w PwC. Tłumaczy, że jeśli do 1 stycznia 2020 r. odpowiednie regulacje nie zostaną wprowadzone, to wielu przedsiębiorców, ale również osób fizycznych, będzie musiało kupować towary z doliczoną akcyzą.

Wadliwa poprawka

Chodzi o zwolnienie z akcyzy ze względu na przeznaczenie towarów wymienionych w art. 32 ustawy o podatku akcyzowym, w tym m.in. paliwa lotniczego, żeglugowego czy gazu LPG używanego do celów opałowych. Warunkiem stosowania zwolnienia jest dokumentowanie sprzedaży papierowym (albo elektronicznym) dokumentem dostawy.

Brak kolejnego odroczenia przepisów oznaczać będzie, że od 1 stycznia 2020 r. elektroniczny dokument dostawy stanie się obowiązkowy do celów zwolnienia z akcyzy

Elektroniczny dokument (e-DD) miał być obowiązkowy od 2019 r., ale datę wejścia w życie zmian odsunięto na początek 2020 r., aby mogli przygotować się do niej przedsiębiorcy (Dz.U. z 2018 r. poz. 2511). Resort finansów chciał po raz kolejny odroczyć zmiany, tym razem do 12 stycznia 2021 r. Problem w tym, że zapisał to w projekcie ustawy opublikowanym dopiero w połowie października 2019 r. i parlament nie zdążył jej przyjąć przed wyborami.

Nowo wybrany Sejm uchwalił jednak inną nowelizację ustawy o podatku akcyzowym, dotyczącą wzrostu o 10 proc. akcyzy na alkohol czy papierosy.

To do tej ustawy, na etapie prac senackich, złożono poprawkę przesuwającą (o 13 miesięcy) termin wejścia w życia obowiązku stosowania e-DD. Jej autor, senator Grzegorz Bierecki, uzasadniał to prośbami przedsiębiorców, niegotowych na taką zmianę. Jej wprowadzenie miało wręcz grozić wstrzymaniem dostaw niektórych wyrobów, np. gazu LPG czy paliwa lotniczego.

Poprawka, mimo że była korzystna dla przedsiębiorców, zostałaby jednak wprowadzona w sposób niekonstytucyjny, co potwierdziło Biuro Legislacyjne Senatu. Senat nie może bowiem zgłaszać zmian wykraczających poza projekt, który przyjął Sejm. Senatorowie zdecydowali się na oddzielną inicjatywę ustawodawczą, która będzie powielała treść poprawki. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów nie ustosunkowali się do tej propozycji.

Tryb awaryjny albo wyższe ceny

Krzysztof Wiński przyznaje, że istnieje duże ryzyko, iż projekt senacki nie zostanie przyjęty w odpowiednim terminie. To by oznaczało, że 1 stycznia 2020 r. elektroniczny dokument dostawy stanie się obowiązkowy.

– Zarówno przedsiębiorcy, jak i fiskus mieli jednak dużo czasu, aby się do tego przygotować. Jeśli tego nie zrobili bądź jeśli rzeczywiście istnieje niebezpieczeństwo, że zawiodą systemy Ministerstwa Finansów, to najbezpieczniejszym wyjściem wydaje się płacić za towar z doliczoną akcyzą – mówi ekspert.

Wskazuje, że w praktyce największy problem powstałby przy zakupach alkoholu do celów przemysłowych oraz przy dostawach paliwa lotniczego bądź żeglugowego.

– W tych obszarach akcyza byłaby naprawdę znaczącym kosztem dla przedsiębiorców – podkreśla Krzysztof Wiński.

Możliwe mniejsze podwyżki cen używek

Senacka komisja wprowadziła kilka ważnych zmian do nowelizacji ustawy o podatku akcyzowym z 21 listopada br. Senatorowie odpowiedzieli na apele branż, które zostały zaskoczone wysoką, 10-proc. podwyżką podatku akcyzy na alkohol i papierosy (pierwotnie planowano 3-proc. wzrost). Komisja senacka wprowadziła w tym zakresie dwie poprawki. W przypadku papierosów i tytoniu do palenia podwyżce nie ulegnie wskaźnik procentowy, ale tylko kwotowy. Ten pierwszy ma pozostać na obecnym poziomie 31,41 proc. (a nie jak przyjął Sejm 32,05 proc.). Natomiast stawka kwotowa wzrośnie o 3 proc., a nie o 10 proc. Taka podwyżka ma dotyczyć też pozostałych wyrobów, np. alkoholowych.

Inna zmiana dotyczy daty wejścia w życie nowelizacji. Zgodnie z rekomendacjami komisji senackiej ustawa ma zacząć obowiązywać pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, zamiast 1 stycznia 2020 r. Wątpliwości co do uchwalonego terminu przez Sejm zgłosiło Biuro Legislacyjne Senatu. Zarówno w piśmie konsultacyjnym, jak i na posiedzeniu komisji jego przedstawiciel wskazywał, że ustalony na 1 stycznia 2020 r. termin wejścia w życie zmian budzi wątpliwości konstytucyjne (zbyt krótkie vacatio legis). Poprawki komisji będą teraz głosowane na posiedzeniu plenarnym Senatu, a potem rozpatrzy je Sejm.

Inne, choć trudne wyjście z sytuacji widzi Jacek Arciszewski, doradca podatkowy. Wskazuje na art. 46r ustawy o podatku akcyzowym. Mówi on o tzw. trybie awaryjnym uruchamianym w przypadku niedostępności albo awarii systemu EMCS. W takim wypadku przedsiębiorca (rzadziej konsument) musi złożyć wniosek o stosowanie takiej procedury do komórki KAS odpowiedzialnej za system EMCS. Po uzyskaniu zgody fiskusa mógłby nadal stosować papierowe dokumenty, które musiałby przekazać właściwemu urzędowi skarbowemu oraz celno-skarbowemu.

– Cała procedura nie jest jednak prosta. A konieczność jej uruchomienia wymagałaby dodatkowych zmian w projekcie rozporządzenia wykonawczego do ustawy o systemie monitorowania przewozu drogowego i kolejowego towarów (pakiecie przewozowym) – zauważa ekspert.

Chodzi o projekt rozporządzenia, który wyklucza monitoring w SENT w przypadku stosowania dokumentu dostawy dla LPG od 1 stycznia 2020 r.

>>> Czytaj też: Falstart „Mieszkania na start”. Do rządowego programu dołączyło pięć gmin