Forsal logo

Pomiar prędkości z ukrycia. Czy to jest legalne?

fotoradar
fotoradar/Materiały prasowe
Nie wszystkie służby mogą dokonywać pomiarów prędkości z ukrycia. Dziesięć lat temu skończyło się „eldorado” straży gminnych. Teraz rejestratorów i fotoradarów można używać tylko w określonych przypadkach. Kiedy jest to legalne?

Pomiary prędkości z ukrycia. Tak zmieniono fotoradary

Od lat 90. fotoradary, rozstawiane przez straże gminne i miejskie, były prawdziwą plagą. Komentatorzy przekonywali, że samorządy chcą w ten sposób podreperować swój budżet. Urządzenia mierzące prędkość rozstawiano nie w miejscach, gdzie istniało faktyczne zagrożenie, a tam, gdzie znaki były niejasne, a ograniczenia prędkości mało widoczne. W następstwie pojawiła się grupa osób kwestionujących nie tylko mandaty, ale także same urządzenia czy nawet umundurowanie strażników. W ten sposób cały system zaczął się załamywać.

W 2016 roku weszła w życie nowelizacja „Prawa o ruchu drogowym”, która spowodowała rewolucję w systemie kontroli prędkości. Od tej pory fotoradarami zarządza osobna jednostka – Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD). Odpowiada też m.in. za odcinkowe pomiary prędkości. Straż miejska straciła możliwość ustawiania własnych urządzeń.

Kiedy policja może uruchamiać pomiar prędkości?

Zmiana z 2016 roku spowodowała, że prędkość może mierzyć też Straż Graniczna (ale bez możliwości wystawiania mandatów) oraz Policja. Ta druga służba ma szerokie uprawnienia. Może prowadzić pomiary w nieoznakowanych pojazdach (np. słynna grupa Speed na drogach szybkiego ruchu), a także prowadzić pomiar z ukrycia. Pozwala na to art. 129 Prawa o ruchu drogowym:

„Policjant, w związku z wykonywaniem czynności określonych w ust. 1, jest uprawniony do: używania przyrządów kontrolno-pomiarowych, a w szczególności do badania pojazdu, określania jego masy, nacisku osi lub prędkości, stwierdzania naruszenia wymagań ochrony środowiska oraz do stwierdzania stanu trzeźwości kierującego; używania urządzeń rejestrujących.”

Co ważne, miejsce pomiaru nie musi być w żaden sposób oznaczone.

Fotoradar musi być oznaczony

Zgodnie z przepisami automatyczny pomiar prędkości musi być odpowiednio oznaczony. Chodzi o znak D-51 „automatyczna kontrola prędkości”, który musi znaleźć się od 100 do 700 metrów przed urządzeniem. Jego dokładna odległość jest zależna od obowiązującej maksymalnej prędkości na danej drodze.

Systemem zawiaduje CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym). Łącznie dysponuje ok. 550 urządzeniami, w tym urządzeniami do pomiaru mobilnego, klasycznymi fotoradarami i odcinkowymi pomiarami prędkości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPomiar prędkości z ukrycia. Czy to jest legalne? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj