Trump zaciera ręce. Napływ nielegalnych imigrantów z Meksyku spadł o 40 proc.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 marca 2017, 08:14
USA Meksyk
USA Meksyk/ShutterStock
W styczniu-lutym liczba nielegalnych imigrantów przybywających na południową granicę USA zmalała o 40 proc. w porównaniu z tym samym okresem ub.r. - poinformowało ministerstwo bezpieczeństwa narodowego. Spadek ten wynika z zaostrzenia i egzekwowania prawa - podano.

Minister bezpieczeństwa narodowego John F. Kelly oświadczył w środę wieczorem, że niespotykany dotąd spadek nielegalnej imigracji zbiegł się z i zmierza do najniższej liczby w ciągu ostatnich 5 lat.

W styczniu–lutym na granicy zatrzymano 18 762 osoby w porównaniu z 31 578 w tym samym okresie roku poprzedniego. Dotychczas styczeń i luty charakteryzowały się wysokimi wskaźnikami nielegalnej imigracji. Wskaźnik ten mierzony jest liczbą osób aresztowanych przy przekraczaniu granicy lub cofniętych na przejściu granicznym.

Zdaniem Kelly'ego wyniki te pokazują, że zaostrzenie prawa oraz jego egzekwowanie odstrasza przestępców, a kompleksowe spojrzenie na problem nielegalnej imigracji daje wymierne rezultaty.

Nowe dyrektywy Trumpa pozwalają amerykańskim służbom na odsyłanie ludzi bezpośrednio do Meksyku, bez względu na to, czy są narodowości meksykańskiej czy nie. Poprzednie regulacje pozwalały jedynie na deportowanie obywateli Meksyku i Kanady; pozostali musieli zostać zatrzymani oraz wydaleni do kraju ich pochodzenia (często w Ameryce Środkowej).

Polityka imigracyjna Trumpa była jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów podczas jego kampanii. Wielokrotnie podkreślał on liczbę przestępstw popełnianych przez nielegalnych imigrantów na terenie USA oraz to, że w większości przypadków ofiarami byli obywatele Stanów Zjednoczonych.

Meksyk jest przeciwny masowym deportacjom osób bez dokumentów i zapowiada odmawianie przyjęcia nie-Meksykanów.

Kelly dodał, że w związku z wprowadzonymi przez Trumpa dyrektywami mniej osób decyduje się na korzystanie z usług przemytników ludzi i ryzykowanie życia oraz dobra swojej rodziny. Z raportów wynika też, że stawki przemytników wzrosły o 130 proc., z 3,5 tys. dolarów do 8 tys., co wynika głównie ze zwiększonego ryzyka spowodowanego zaostrzeniem przepisów i ich egzekwowaniem.

>>> Czytaj też: Masowe bezprawne deportacje z USA? To "szkalowanie całych grup społecznych"


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj