55 proc. Amerykanów nadal uważa, że amerykańskie wyższe uczelnie mają generalnie pozytywny wpływ na sytuację kraju. Jednak stosunek ten się zmienia po uwzględnieniu przynależności partyjnej badanych w sondażu prestiżowego, ponadpartyjnego ośrodka.

Większość Republikanów i wyborców niezależnych (tzn. niezarejestrowanych do głosowania w żadnej z dwóch głównych partii politycznych w USA) oraz respondentów z poglądami zbliżonymi do stanowiska GOP (aż 58 procent badanych) uważa obecnie, że college'e i uniwersytety, oskarżane w ostatnich latach o promowanie poprawności politycznej, mają negatywny wpływ na życie kraju.

Odsetek Republikanów i ich sympatyków, którzy uważają, że college'e i uniwersytety szkodzą USA, wzrósł w ciągu ostatniego roku aż o 13 procent, z 45 proc. Republikanów mających negatywne opinie o uniwersytetach w roku 2016 do 58 proc. w badaniach opublikowanych w poniedziałek przez Pew Research.

Sondaż wykazał podobną polaryzację pomiędzy Republikanami a Demokratami w ich stosunku do mediów. Republikanie w stosunku prawie 8 do 1 (85 proc. do 10 proc.) mają negatywną opinię o mediach.

Demokraci natomiast w swoich opiniach o "czwartej władzy" są prawie równo podzieleni: 46 proc. ma pozytywną opinię o mediach, a 44 proc. Demokratów i sympatyków Partii Demokratycznej - negatywną.

W ciągu ostatniego roku liczba Demokratów zadowolonych z mediów niejako na przekór prezydentowi Donaldowi Trumpowi i jego batalii przeciwko fake newsom wzrósł o 11 procent.

Natomiast analitycy Pew Research podkreślają, że odsetek członków i sympatyków GOP mających negatywną opinię o mediach, mimo prowadzonej przez prezydenta "krucjaty" przeciw środkom masowego przekazu, nie zmienił się zasadniczo w ciągu ostatnich lat.

Sondaż Pew Research przeprowadzono w dniach 8-18 czerwca na grupie 2504 amerykańskich wyborców. Zakładany margines błędu wynosi 2,3 proc.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)