Estońskie ministerstwo gospodarki pracuje nad prawodawstwem, które zajmowałoby się statusem sztucznej inteligencji w sporach prawnych, powiedział Siim Sikkut, urzędnik odpowiedzialny za rządową strategię informatyczną w Estonii. Jedną z rozważanych propozycji jest stworzenie określenia "robot-agent", który mógłby być umiejscowiony gdzieś między osobą prawną a przedmiotem, który jest własnością innej osoby.

Sikkut powiedział, że widzi zalety postawienia sztucznej inteligencji na tym samym poziomie sądowym, co osoby fizyczne i prawne. Jednak, aby móc kontynuować prace nad tym projektem, ministerstwo musi najpierw zdobyć poparcie polityczne.

W wielu krajach obserwowany jest wzrost automatyzacji, co pociąga za sobą zmiany regulacji prawnych dotyczących robotów. Jednak Estonia korzysta z nowych technologii cyfrowych w dużo większym zakresie niż większość innych państw. Administracja tego bałtyckiego kraju z populacją liczącą 1,3 miliona obywateli, posiada w pełni skomputeryzowany system obsługi dokumentów. Głosowanie w estońskich wyborach może być przeprowadzone za pośrednictwem Internetu. Dla cudzoziemców dostępny jest zdalny dostęp do estońskiej infrastruktury cyfrowej. Mimo to urzędnicy chcieliby jeszcze bardziej ułatwić firmom korzystanie z technologii cyfrowych.

Firma Starship Technologies Inc. z siedzibą w Tallinie, założona przez członków założycieli Skype, produkuje samobieżne bezprzewodowe roboty do dostarczania paczek. Dlatego estoński parlament został upoważniony, aby uregulować prawa i obowiązki dotyczące sprzętu, który porusza się bez pomocy ludzi z prędkością do 6 kilometrów na godzinę. W Estonii użytkownik robota samobieżnego jest zobowiązany do posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, a robot musi być wyposażony w dane kontaktowe użytkownika.

Jednak w Europie nie idzie już tak łatwo. Prawodawcy z Parlamentu Europejskiego przyjęli specjalną rezolucję w lutym, wzywając Komisję Europejską do rozważenia prawodawstwa i potencjalnego specjalnego statusu robotów, takich jak pojazdy samo-kierujące, i do ustalenia, kto ponosi odpowiedzialność za szkody, które mogą one spowodować. Sikkut powiedział, że nie wie, czy jakiegokolwiek rząd (poza Estonią) przygotowuje prawo dotyczące robotyki, dodając, że ma nadzieję na wdrożenie nowych zasad nastąpi "w ciągu kilku lat".

Ale to nie wszystkie przeszkody stojące przed Estonią w drodze do zapewnienia robotom osobistych praw i obowiązków. Takie uregulowania są bowiem "sprzeczne z humanistyczną historią praw człowieka w Europie", zauważa Triniti, kancelaria, która przygotowała analizę prawną w tej kwestii.

>>> Czytaj też: Roboty nadchodzą. 30 proc. bankowców straci pracę w ciągu 5 lat