"Oceniam to spotkanie jako dobre. Mam nadzieję, że nastąpi kolejne otwarcie, w tym sensie, że nasze argumenty być może zostaną lepiej wysłuchane i ta nić porozumienia będzie zawiązana, będzie kontrolowana i Bruksela zrozumie racje Polski i polskiego rządu, konieczność przeprowadzenia reform, które niczym nie odbiegają od tego, w jaki sposób funkcjonuje wymiar sprawiedliwości w innych krajach europejskich" - powiedziała Mazurek dziennikarzom w Sejmie.

Pytana, czy i Warszawa może zrozumieć argumenty Brukseli i być może znowelizować prawo dotyczące wymiaru sprawiedliwości, Mazurek powiedziała: "Ja wiem, że w różnych krajach wymiar sprawiedliwości różnie funkcjonuje i my tu nie odbiegamy od tego co funkcjonuje w innych krajach. Dlaczego tego Bruksela nie rozumie, tego ja nie wiem".

Wyraziła nadzieję, że Morawiecki wraz z nowym ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem "dołożą wszelkich starań, by te nasze argumenty były zrozumiane i były też akceptowane".

We wtorek w Brukseli premier Morawiecki spotkał się na kolacji z szefem KE, a w spotkaniu wzięli też udział wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oraz minister ds. europejskich Konrad Szymański. Rozmowy - jak mówił później Morawiecki - dotyczyły m.in. kwestii praworządności, polityki klimatycznej, energetycznej czy unijnego budżetu.

Po spotkaniu z szefem KE premier wyraził wiarę, "że przedstawienie naszych racji i naszego całościowego patrzenia na system wymiaru sprawiedliwości trafi do Komisji Europejskiej".

Premier mówił na konferencji prasowej w Brukseli, że przedstawił Junckerowi rys historyczny polskiego wymiaru sprawiedliwości. "Przede wszystkim powiedziałem o tym, że nasze intencje służą temu, aby ten system był sprawniejszy i bardziej sprawiedliwy, bardziej obiektywny" - mówił Morawiecki. "Starałem się w sposób spokojny, ale też bardzo jednak klarowny, (...) przedstawić nasze intencje co do reformy wymiary sprawiedliwości" - dodał.

Szef rządu stwierdził, że "trudno, żeby podczas takiego spotkania reakcja drugiej strony była jakaś zasadniczo odmienna od tego, jaka była wcześniej". Zastrzegł przy tym, że wierzy, że przedstawienie racji rządu i patrzenia na system wymiaru sprawiedliwości trafi do rozmówców Brukseli, do KE i innych instytucji unijnych.

Morawiecki i Juncker umówili się na kolejne spotkanie, by - jak napisali we wspólnym oświadczeniu - kontynuować dyskusję w omawianych sprawach "mającą przynieść postępy do końca lutego". (PAP)

autor: Wiktoria Nicałek