Przybysze nie mają bowiem majątku, a w dodatku wyjeżdżają z Polski tuż po objęciu stanowiska prezesa albo znikają, gdy firma zaczyna mieć kłopoty.

Krajowa Administracja Skarbowa przyznaje, że problem dotyczy wielu sektorów. – Obserwujemy różne modele działania przestępców, nie chcielibyśmy jednak ujawniać ich metod – usłyszeliśmy w KAS.

Okazuje się, że na wpisanie Ukraińca do zarządu decydują się także spółki, których wspólnicy nie mają przestępczych zamiarów, ale chcą zabezpieczyć swój osobisty majątek na wypadek, gdyby biznes nie wypalił. To skuteczny sposób na ucieczkę przed odpowiedzialnością finansową za długi firmy.

>>> Więcej w Tygodniku dla prenumeratorów Firma i Prawo