W poniedziałek w Warszawie odbyła się debata poświęcona tematom bezpieczeństwa i obronności, organizowana przez European Liberal Forum przy współpracy z frakcją liberałów (ALDE) w Parlamencie Europejskim oraz stowarzyszeniem Projekt: Polska. Konkluzje z debaty mają posłużyć ALDE do stworzenia programu na wybory do PE w 2019 r.

B. premier Danii i b. sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen wskazywał, że państwa Unii Europejskiej powinny robić znacznie więcej w zakresie polityki obronności i bezpieczeństwa, a wolność i pokój - zapewniać sobie poprzez siłę.

Jak mówił, Sojusz Północnoatlantycki cały czas powinien być dla Europy głównym punktem bezpieczeństwa transatlantyckiego. "Bylibyśmy niemądrzy, gdybyśmy próbowali tworzyć takie polityki, które sprawią, że NATO stanie się przeżytkiem" - ocenił Rasmussen.

"NATO jest najlepszym i najskuteczniejszym ruchem pokojowym w historii i musimy (Sojusz) wzmacniać, a nie osłabiać" - oświadczył.

Rasmussen podkreślił, że Europejczycy muszą więcej inwestować w swoje bezpieczeństwo. "Nie możemy w tej kwestii polegać tylko na budżecie USA. Europa musi wziąć na siebie cześć ciężaru związanego z bezpieczeństwem" - wskazywał.

Przypominał, że Polska - przekazując 2 proc. PKB na obronność - jako jedno z niewielu państw Sojuszu wypełnia zobowiązania postawione przez NATO.

Zdaniem Rasmussena, UE powinna rozwijać współpracę obronną w ramach PESCO (stałej współpracy strategicznej). "Potrzebujemy wspólnej strefy militarnej, tak byśmy mogli swobodnie wymieniać się naszymi zdolnościami w ramach UE - szybciej i sprawniej" - wskazywał.

Jak mówił Rasmussen, ustawodawstwo państw UE musi dawać możliwości skutecznej walki z dezinformacją i wojną hybrydową. "Musimy zapewnić właściwe i skuteczne narzędzia technologiczne, dzięki którym będziemy mogli zwalczać dezinformację i walczyć w wojnie hybrydowej" - zaznaczył.

B. sekretarz generalny NATO wskazywał też na konieczność przeciwdziałania wykorzystywania broni masowego rażenia. (PAP)

autor: Aleksandra Rebelińska