Donald Trump zapowiada nowe sankcje. Prezydent USA podpisał już rozporządzenie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 stycznia 2026, 07:30
[aktualizacja 30 stycznia 2026, 08:02]
Donald Trump zapowiada nowe sankcje. Prezydent USA podpisał już rozporządzenie
Donald Trump zapowiada nowe sankcje. Prezydent USA podpisał już rozporządzenie/Shutterstock
Będą nowe sankcje. Tym razem uderzą w kraje, które sprzedają lub w inny sposób przekazują ropę naftową Kubie. Prezydent USA Donald Trump podpisał w czwartek odpowiednie rozporządzenie wykonawcze – poinformował Biały Dom na stronie internetowej.

USA rozważają blokadę ropy naftowej

Podpisując dekret, prezydent ogłosił sytuację nadzwyczajną. Jak tłumaczył „rząd Kuby podejmuje nadzwyczajne działania, które szkodzą i zagrażają Stanom Zjednoczonym”.

Reżim sprzymierza się z – i udziela wsparcia – wielu wrogim państwom, transnarodowym grupom terrorystycznym i podmiotom wrogim Stanom Zjednoczonym, w tym rządowi Federacji Rosyjskiej (Rosji), Chińskiej Republice Ludowej (ChRL), rządowi Iranu, Hamasowi i Hezbollahowi” – napisał Trump.

Kwestia ceł w Sądzie Najwyższym USA

Sąd Najwyższy USA rozpatruje obecnie sprawę dotyczącą legalności ceł nałożonych wcześniej przez Trumpa na podstawie ustawy IEEPA, która uprawnia prezydenta do ogłaszania sankcji gospodarczych w razie nadzwyczajnej sytuacji.

Waszyngton dąży do upadku reżimu na Kubie

Media informowały w ostatnich dniach, że administracja prezydenta USA rozważa, w jaki sposób może doprowadzić do upadku reżimu na Kubie. Według portalu Politico jednym z rozwiązań, które bierze się pod uwagę, jest wprowadzenie całkowitej morskiej blokady dostaw ropy na wyspę.

Kuba jest uzależniona od jej importu. Administracja Trumpa zablokowała już dostawy tego surowca na wyspę z Wenezueli. Dwoma pozostałymi największymi dostawcami ropy dla Kubańczyków są Meksyk i Rosja. Jak pisał w połowie stycznia „New York Times”, Kuba ma zapasy importowanego surowca wystarczające na mniej niż dwa miesiące.

We wtorek Trump ocenił, że komunistyczne rządy na Kubie wkrótce upadną po tym, jak zostały odcięte od dostaw wenezuelskiej ropy naftowej.

Jak podał dziennik „Wall Street Journal”, administracja prezydenta USA prowadzi aktywne działania na rzecz zmiany władz na Kubie do końca roku. „WSJ” napisał, że po obaleniu Nicolasa Maduro, którego rządy były głównym źródłem wsparcia dla Kuby, administracja Trumpa uważa kubańską gospodarkę za bliską zapaści. Choć według źródeł w administracji Biały Dom nie ma konkretnego planu dokonania przewrotu w Hawanie, to uważa scenariusz wenezuelski, czyli zawarcie układu z osobami wewnątrz reżimu, za wzór do naśladowania.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj