Pjongjang chwali się „100-procentową celnością”
Jak relacjonuje oficjalna agencja KCNA, w manewrach wykorzystano 12 systemów artyleryjskich, a wystrzelone pociski uderzyły w cel na wyspie oddalonej o 364,4 km na Morzu Japońskim „ze 100-procentową celnością”.
Pjongjang nazwał ćwiczenia sprawdzianem zdolności do „masowego, niszczycielskiego uderzenia”.
„Ćwiczenia te mają wywołać niepokój u wrogich sił” – powiedział północnokoreański przywódca, cytowany przez KCNA. Ostrzegł, że w razie ataku infrastruktura militarna przeciwnika „nie przetrwa”, a obecny potencjał jest kluczowy dla odstraszania. Według Kima system charakteryzuje się zasięgiem rażenia 420 km.
Podczas inspekcji towarzyszyła mu córka Kim Dzu Ae.
W sobotę południowokoreańskie Dowództwo Połączonych Szefów Sztabów informowało, że tego dnia ok. godz. 13.20 (05.20 czasu polskiego) z okolic Sunan, jednej z dzielnic stolicy Korei Północnej, wystrzelono w kierunku Morza Japońskiego salwę około 10 pocisków. Pociski przeleciały dystans 350 km, z kolei japoński resort obrony przekazał, że pociski osiągnęły maksymalny pułap ok. 80 km i przebyły dystans 340 km, zanim spadły do morza w pobliżu wschodniego wybrzeża Półwyspu Koreańskiego.
Test w odpowiedzi na manewry USA i Korei Południowej
Pokaz siły jest bezpośrednią reakcją na trwające do 19 marca manewry wojskowe USA i Korei Południowej - zwraca uwagę agencja Yonhap.
Była to trzecia próba rakietowa Pjongjangu w tym roku.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ sp/