Amerykańska senatorka stanęła w obronie polskich żołnierzy. "Ginęli w Afganistanie"
Sekretarz stanu USA Marco Rubio stanął w obronie Donalda Trumpa. Chodziło o słowa amerykańskiego prezydenta, w których umniejszał rolę państw sojuszniczych w NATO. W polemikę z Rubio wdała się senatorka z Illinois Ladda Tammy Duckworth, która służyła w armii USA w Iraku i porusza się na wózku z powodu odniesionych tam ran.
– Kiedy służyłam w Iraku, byli z nami polscy żołnierze, byli z nami żołnierze brytyjscy, byli z nami żołnierze hiszpańscy – powiedziała. – Polscy żołnierze ginęli w Afganistanie. Nasi sojusznicy z NATO stanęli za nami murem – dodała.
Rubio próbował tłumaczyć, że "prezydent chce tylko, by nasi sojusznicy mieli większe zdolności, by uczestniczyć w takich operacjach, jeśli nie daj Boże będą konieczne w przyszłości". – To nie jest nierozsądna prośba – dodał Rubio. Dodał także, że nie wszystkie kraje NATO były w stanie w pełni zaangażować się w misje, podkreślając przy tym, że wielu sojuszników "stanęło na wysokości zadania".
Rubio musiał tłumaczyć słowa Trumpa o żołnierzach NATO. Burza w Senacie
Na tę uwagę zareagowała Duckworth, która stwierdziła, że Dania poniosła jedne z największych strat per capita. W odpowiedzi Rubio podkreślił potrzebę wzmocnienia europejskich partnerów i przemyślenia roli NATO w obliczu globalnej rywalizacji z Chinami, zaznaczając przy tym ograniczone możliwości USA w równoczesnym zabezpieczaniu interesów zarówno w Europie, jak i w regionie Indo-Pacyfiku.
Wiceszefowa komisji Jeanne Shaheen zwróciła uwagę, że obecna polityka administracji może "pchać sojuszników w objęcia Chin", podważając wiarygodność USA jako partnera obronnego. W podobnym tonie komentował sytuację wiceprezydent J.D. Vance, ironicznie porównując wymianę zdań w Senacie do "kłótni Foresta Gumpa z Isaakiem Newtonem".
Słowa Trumpa o żołnierzach w Afganistanie. "Nigdy ich nie potrzebowaliśmy"
Podczas wywiadu w Fox News prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do swoich sojuszników z NATO stwierdził, że zadaje sobie pytanie, czy "będą tam, jeśli kiedykolwiek będziemy ich potrzebować". Następnie podważył rolę, którą wojska pozostałych państw NATO odegrały podczas wojny w Afganistanie.
– Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy naprawdę o nic ich nie prosiliśmy – mówił prezydent USA. Nawiązał również do słów sekretarza generalnego NATO, który zapewniał, że Europa udowodniła swoją lojalność podczas wojny w Afganistanie. – Wiesz, powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu lub tam i tam, i tak było. Ale trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu – stwierdził Trump.
Słowa prezydenta USA wywołały falę oburzenia w państwach NATO, w tym w Polsce, która wzięła udział w obydwu zainicjowanych przez USA na początku wieku wojnach – zarówno w wojnie w Afganistanie, jak i w wojnie w Iraku. W wojnie w Afganistanie udział wzięło ponad 33 tysiące polskich żołnierzy i pracowników wojska, a zginęło ich 45.