Kosiniak‑Kamysz o polskich ambicjach w NATO
W środę w Warszawskiej Akademii Technicznej szef MON spotkał się z przedstawicielami Wojskowego Korpusu Dyplomatycznego - attache wojskowymi akredytowanymi przy zagranicznych placówkach w Warszawie; Kosiniak-Kamysz przedstawił dyplomatom kluczowe założenia polskiej polityki bezpieczeństwa.
- To jest budowanie silnej, bezpiecznej Polski, w przyjaznym otoczeniu, szukanie przyjaciół, a nie wskazywanie wrogów, ochrona przed tymi, którzy nam zagrażają, którzy prowokują, którzy wywołali wojnę hybrydową - powiedział minister. - Mówię o Federacji Rosyjskiej, która jest według naszej strategii największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Europy, pokoju i spokoju. My jesteśmy państwem, które miłuje pokój i chce pokoju - podkreślił szef MON.
"Pokój potrzebuje siły, żeby się obronić"
Jednak, jak zauważył, „pokój potrzebuje siły, żeby się obronić”. - Chcę wszystkich zapewnić, że nasze zbrojenia są po to, żeby nikomu nigdy nie przyszło do głowy zaatakować Polski i Sojuszu Północnoatlantyckiego - oświadczył.
Podkreślił, że Polska skokowo zwiększa swoje wydatki na obronność. - Naszą ambicją jest bycie w pierwszej trójce państw Sojuszu Północnoatlantyckiego pod względem zdolności operacyjnych. Będzie to tylko możliwe, jeżeli dojdzie do połączenia kilku elementów budujących siłę i odporność - nie tylko armii, ale tak naprawdę całego państwa, całego społeczeństw - zadeklarował Kosiniak-Kamysz. Przypomniał, że Wojsko Polskie już teraz jest jedną z trzech największych - pod względem liczebności - sił zbrojnych w NATO.
Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych
Dodał, że polska strategia przewiduje także „wzmacnianie linii transatlantyckiej”. - Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych. Nie ma siły i potęgi Stanów Zjednoczonych bez ich uczestnictwa w Sojuszu Północnoatlantyckim. To są naczynia połączone. NATO wyrosło z relacji transatlantyckich i na takich musi się opierać - powiedział szef MON. Dodał, że „Unia Europejska nie jest konkurencją dla Sojuszu, jest jego uzupełnieniem w dziedzinie zdolności produkcji i niezależności produkcji zbrojeniowej”.
Jak wskazał, poza relacjami z USA kluczowe dla Polski jest także zacieśnianie więzów z sojusznikami z Europy Północnej - państwami skandynawskimi, bałtyckimi, Niemcami, Wielką Brytanią czy Holandią - oraz tymi z południa, w tym w formule trójkąta polsko-rumuńsko-tureckiego oraz państw Grupy Wyszehradzkiej. Wśród kluczowych partnerów Kosiniak-Kamysz wymienił też Francję i Kanadę, a także Koreę Południową, z którą współpracę rozwija polski przemysł obronny.
Jako ważny element współpracy w dziedzinie obronności wskazał także E5, czyli format zrzeszający pięć dużych państw europejskich - Francję, Niemcy, Włochy, Wielką Brytanię oraz Polskę. Zapowiedział, że kolejne spotkanie ministrów obrony w tym formacie ma się odbyć w lutym w Krakowie.
Wsparcie dla Ukrainy
- W naszej strategii będziemy niezmiennie wspierać walczącą Ukrainę. To jest dla nas niezwykle ważne, że państwo, które broni swojej niepodległości, broni swoich obywateli, od czterech lat stawia heroiczny opór - mówił Kosiniak-Kamysz.
Szef MON zwrócił też uwagę na międzynarodowe zaangażowanie polskich żołnierzy na misjach - na wschodniej flance NATO na Łotwie i w Rumunii, na Bałkanach w Bośni i Hercegowinie i Kosowie, czy w regionie Morza Śródziemnego w Turcji i Libanie. - Wszędzie tam, gdzie dzisiaj w polskich kontyngentach wojskowych, w misjach Organizacji Narodów Zjednoczonych, misjach NATO, misjach Unii Europejskiej wspólnie bronimy nie tylko wartość, ale tak naprawdę życia obywateli tych terenów, na których się znajdujemy - powiedział szef MON.