"Międzynarodowy handel i inwestycje są ważnymi motorami wzrostu, produktywności, innowacji, rozwoju oraz tworzą miejsca pracy" - głosi wstępne oświadczenie G20; komunikat końcowy zostanie opublikowany - jak się oczekuje - jeszcze we wtorek.

Tegoroczny, trzynasty szczyt G20 odbywa się w Buenos Aires, a jego gospodarzem jest prezydent Argentyny Mauricio Macri.

Jak podaje AP, uczestnicy konferencji skoncentrowali się na zagrożeniu, jakim dla globalnej gospodarki jest plan nałożenia przez USA ceł na stal i aluminium oraz amerykańskich taryf odwetowych wymierzonych w chiński eksport - relacjonuje Reuters.

Zdaniem ministra finansów Niemiec Olafa Scholza, znakomita większość uczestników spotkania w Buenos Aires mówiła z niepokojem o groźbie eskalacji napięć w międzynarodowych stosunkach handlowych w związku z amerykańskimi cłami.

Niemiecki minister powiedział dziennikarzom, że zebranych na szczycie przedstawicieli 20 państw martwią "tendencje protekcjonistyczne", które skłaniają do nakładania zaporowych ceł.

"Sukcesem (szczytu) było to, że przeprowadziliśmy dyskusje na ten temat. Przynajmniej to jest jakimś postępem" - podsumował Scholz.

Prezydent USA Donald Trump podpisał 8 marca, powołując się na przepis dotyczący ochrony bezpieczeństwa narodowego, rozporządzenie nakładające cła na import stali w wysokości 25 proc., a aluminium - 10 proc.

Amerykańskie cła mają wejść w życie 23 marca. Unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem prowadzi w Waszyngtonie rozmowy z ministrem handlu USA Wilburem Rossem w nadziei na wyłączenie Unii Europejskiej z programu taryf.

>>> Czytaj też: Łatwiej polecimy na Alaskę czy na Hawaje. LOT zaczyna współpracę z dużym przewoźnikiem z USA