Według szefa państwa po uruchomieniu Nord Stream 2 Ukraina będzie traciła 3 mld dolarów rocznie, co jest równowartością jej rocznego budżetu obronnego.

„Rozumiecie, po co jest on budowany? Nie po to, by doprowadzić do dywersyfikacji (dostaw gazu – PAP), lecz by pozostawić Ukrainę bez pieniędzy na obronę” – napisał Poroszenko na blogowej platformie Medium.

Prezydent powtórzył, że Nord Stream 2 jest rosyjskim projektem politycznym, wymierzonym przeciwko jego państwu. „Jestem jednak przekonany, że wspólnym wysiłkiem możemy wstrzymać jego realizację. Właśnie dlatego tworzymy w UE grupę, która powinna powstrzymać Nord Stream 2. Właśnie dlatego prowadzimy aktywne rozmowy z Niemcami. Zapraszamy ich do międzynarodowego konsorcjum ds. zarządzania systemem transportu gazu na Ukrainie” – podkreślił.

Jak dodał, warunkiem udziału Niemiec w takim konsorcjum jest zatrzymanie budowy Nord Stream 2.

Poroszenko zwrócił jednocześnie uwagę na czynnik bezpieczeństwa europejskiego, związany z budową gazociągu z Rosji, który po dnie Morza Bałtyckiego prowadzić ma do Niemiec.

„Dlaczego (prezydent Rosji Władimir) Putin waha się przed atakiem na nasz kraj? Dlaczego nie poszedł dalej, kiedy w 2014 roku prawie nie mieliśmy armii? Dlatego, że w następstwie agresji doszłoby do zatrzymania pracy systemu gazowego, w związku z czym Putin przestałby otrzymywać pieniądze za gaz, który płynie przez Ukrainę, a tylko w ubiegłym roku było to 30 mld dolarów. Rosja bez tych 30 mld nie przeżyje, a kiedy przełączy się na transport z ominięciem Ukrainy ten czynnik bezpieczeństwa przestanie działać. Dlatego jest to dla nas tak ważne” – oświadczył ukraiński prezydent.

Gazociąg Nord Stream 2 ma być gotowy pod koniec 2019 roku i wtedy też Rosja zamierza zaprzestać lub ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina.

Budowa gazociągu rozpoczęła się 15 maja w Niemczech. Nord Stream 2 ma biec równolegle do uruchomionego w 2011 r. gazociągu Nord Stream.