"Nie widziano dotąd ministra spraw wewnętrznych zapowiadającego w telewizji odebranie ochrony pisarzowi, któremu mafiozi z kamorry grożą śmiercią" - tak dziennik "La Repubblica" w piątek podsumował szeroko relacjonowany i komentowany we włoskich mediach spór Salvini-Saviano.

Szef MSW, który kilkakrotnie ostatnio wymieniał 38-letniego pisarza wśród swych "wrogów" za to, że krytykuje jego politykę migracyjną, oświadczył w czwartek w telewizji RAI: "Instytucje ocenią, czy Saviano jest nadal narażony na ryzyko, także dlatego, że jak mi się wydaje, spędza dużo czasu za granicą".

"Oceni się, jak wydawane są pieniądze Włochów" - dodał minister i wicepremier.

Saviano, który ma zapewnioną policyjną ochronę odkąd w 2006 roku opublikował książkę "Gomorra" o potężnym klanie kamorry Casalesi, odpowiedział Salviniemu: "Czy według ciebie jestem szczęśliwy, że żyję tak od ponad 11 lat?".

"Mam eskortę, odkąd skończyłem 26 lat. (...) W minionych latach byłem pod ogromną presją ze strony Casalesi, handlarzy narkotyków z Meksyku. Bardziej boję się tak żyć niż umrzeć. Myślisz, że mógłbym się ciebie bać, bufonie? Jestem szczęśliwy, że jestem wśród twoich wrogów" - oznajmił.

W wypowiedzi, rozpowszechnionej na portalu społecznościowym Saviano nazwał też Salviniego "ministrem świata przestępczego". Podkreślił, że na jednym z jego wieców jako szefa Ligi w Kalabrii stali w pierwszych rzędach mafiozi z tamtejszej mafii, 'ndranghety, przedstawiciele klanu powiązanego z handlarzami narkotyków. "A on, tchórz nic nie powiedział przeciwko tej mafii" - stwierdził włoski pisarz. Ponadto zarzucił ugrupowaniu ministra, znanemu wcześniej jako Liga Północna, związki z 'ndranghetą, za której pośrednictwem miało "prać pieniądze".

Minister Salvini odpowiedział na Twitterze, że "obelgi" ze strony Saviano nie robią na nim wrażenia.

W obronie pisarza wystąpił między innymi Salman Rushdie, który otrzymywał pogróżki, miał ochronę i został objęty fatwą w Iranie za książkę "Szatańskie wersety".

Wyrażając zaniepokojenie hipotezą odebrania policyjnej eskorty autorowi "Gomorry", Rushdie oświadczył: "Mam nadzieję, że władze włoskie będą dalej zapewniać ochronę człowiekowi, którego ja i wiele innych osób uważamy za doskonałego pisarza i bohatera wolności wypowiedzi".

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)