Ambasada saudyjska w Waszyngtonie twierdzi, że środki te mają służyć ratowaniu życia, pomóc w powrocie uchodźców i zapewnić, że Państwo Islamskie (IS) już się nie odrodzi. Pieniądze mają zostać przeznaczone na projekty w dziedzinie rolnictwa, edukacji, robót drogowych, usunięcia gruzów i poprawy zaopatrzenia w wodę. Działania Arabii Saudyjskiej mają koncentrować się na regionie ar-Rakka.

Saudyjska ambasada w USA dodała, że 100 mln dolarów, które Rijad przeznaczy na inwestycje na północy Syrii, jest częściowym wykonaniem deklaracji finansowego wsparcia stabilizacji w tym regionie, jaką w imieniu Arabii Saudyjskiej złożył w lipcu 2018 roku na konferencji w brukselskiej siedzibie NATO szef saudyjskiej dyplomacji Adil ad-Dżubeir.

Stany Zjednoczone wyraziły zadowolenie z deklaracji Arabii Saudyjskiej. Specjalny wysłannik prezydenta USA Brett McGurk określił to wsparcie jako kluczowe. Natomiast już 13 sierpnia Departament Stanu opublikował krótki komunikat dotyczący rozmowy telefonicznej sekretarza stanu USA Mike'a Pompeo z saudyjskim następcą tronu Muhammadem ibn Salmanem. W komunikacie podkreślono, że Pompeo podziękował władzom Arabii Saudyjskiej za „wsparcie pilnych potrzeb stabilizacyjnych północno-wschodniej Syrii”.

Relacje między stworzoną na terenach opanowanych przez SDF Demokratyczną Federacja Północnej Syrii (DFPS) a Arabia Saudyjską już od dłuższego czasu są dobre. W październiku 2017 roku DFPS odwiedził saudyjski minister ds. regionu Zatoki Thamer al-Sabhan. Dotychczas nie wynikała z tego jednak żadna konkretna pomoc dla zniszczonych i zacofanych inwestycyjnie terenów DFPS.

Zagraniczną pomoc komplikuje niesformalizowany z punktu widzenia prawa międzynarodowego status DFPS jako części Syrii. Ponadto cały czas tereny te zagrożone są ewentualnym atakiem ze strony Turcji, gdyż w szeregach SDF są bojownicy kurdyjscy. Wstępną deklarację materialnego wsparcia stabilizacji północnej Syrii zadeklarowały jednak również Zjednoczone Emiraty Arabskie.

>>> Czytaj też: USA dotrzymują obietnic Kurdom. "Nikt w YPG nie uwierzy w rosyjskie rozmowy pokojowe"