Zazwyczaj decyzje Banku Turcji są przez inwestorów ignorowane. Jednak dziś mogą one mieć bezpośredni wpływ na waluty rynków wschodzących. Odwrót od nich został zapoczątkowany przez krach na tureckiej lirze w pierwszej połowie sierpnia i ewentualne stłumienie negatywnych nastrojów mogłoby spowodować zwiększenie zainteresowania bardziej ryzykownymi aktywami.  Benchmarkowa, jednotygodniowa stopa procentowa w Turcji wynosi obecnie 17,5%, a  wedle prognoz ma ona zostać dziś podniesiona o 200 punktów bazowych, do poziomu 19,5%. Odchylenia od tej prognozy, w jedną lub drugą stronę, mogą być przyczynkiem do zwiększonej aktywności na lirze oraz pozostałych walutach z koszyka.

Złoty, który w ostatnich tygodniach dość mocno ucierpiał z powodu rynkowych zawirowań, radzi sobie w tym tygodniu relatywnie dobrze. Kurs USD/PLN zniżkował od poniedziałku o 0,8% i notowany jest obecnie na poziomie 3,7050. EUR/PLN kwotowany jest przy 4,3070, GBP/PLN 4,8330, a CHF/PLN utrzymuje stabilne poziomy w zakresie 3,8140-3,8180.

Niezmiennie obraz na globalnym rynku walutowym kształtowany jest przez kurs EUR/USD, przy czym aktualnie prym wiedzie euro. Para ta znajduje się obecnie w okolicach oporu przy 1,1630, a oczekiwania inwestorów przeprowadzających transakcje na rynku forex za pośrednictwem platformy CMC Markets wykazują duży potencjał jego przebicia. Pozycje długie stanowią bowiem obecnie 74% wartości wszystkich otwartych na tej parze, a w ciągu ostatnich godzin handlu wartość ta wzrosła o 4 pkt. proc. W tym kontekście ważne może być dzisiejsze posiedzenie EBC, które, choć zapewne nie przyniesie zmiany poziomu stóp procentowych, może zrodzić kolejne spekulacje na temat przyszłości europejskiej polityki monetarnej. Tlący się konflikt handlowy pomiędzy USA i UE może budzić obawy europejskich decydentów, co do przyszłości dynamiki wzrostu gospodarczego. W tym kontekście dziś po godz. 13:45 warto obserwować reakcję EBC, która może powodować większą zmienność na rynku walutowym. Bank może bowiem chcieć zaktualizować swoje projekcje dotyczące wzrostu gospodarczego w eurolandzie.

O ile konflikt handlowy na linii UE-USA jedynie się tli, to wojnę celną między Stanami Zjednoczonymi a Chinami można porównać do prawdziwego pożaru. Jednak rozmowy między obydwoma rządami w dalszym ciągu się toczą, dlatego ewentualne sygnały świadczące o załagodzeniu kryzysu mogą umacniać m.in. złotego.

Dodatkowo w kalendarium makroekonomicznym warto obserwować dzisiejszą publikacja wskaźnika inflacji CPI w USA oraz cotygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy.