„Mamy do czynienia ze zmianą szeregu czynników, które wskazują na potrzebę wzrostu kursu wymiany” – powiedział Odd Per Brekk, przedstawiciel MFW w Rosji.

Bank Rossiji próbuje powstrzymać wzrost rubla, podczas gdy inwestorzy korzystają z relatywnie wysokiego zwrotu kapitału oferowanego przez podstawową stopę procentową na poziomie 9,5 proc. oraz rosnących cen surowców. Bank, który od połowy marca zwiększył rezerwy walutowe o 15 proc., zarządza ruchami rubla wobec koszyka walutowego, złożonego z dolara i euro. Premier Władimir Putin zadeklarował, że celem jego rządu jest zahamowanie zysków rubla, które mogą szkodzić eksporterom. 

W transakcjach walutowych, gdzie inwestorzy pożyczają środki w kraju o niskich stopach procentowych, a inwestują tam, gdzie są one wysokie, rubel jest bardzo atrakcyjny – podkreśla Peter Westin, główny strateg z moskiewskiego domu maklerskiego Aton. 

W ciągu października rubel podrożał o 3,4 proc. wobec dolara, już drugi miesiąc z rzędu, i w listopadzie zyskał 1 proc. W czwartek rosyjska waluta potaniała po raz pierwszy od tygodnia o 0,6 proc. do poziomu 28,8409 rubli w stosunku do dolara.

W zeszłym miesiącu bank centralny Rosji zakupił w sumie 15,2 mld dolarów i 485 mln euro, aby osłabić marsz rubla w górę.