We wrześniu wiceminister finansów i pełnomocnik rządu ds. wprowadzenia euro Ludwik Kotecki zapowiedział, że datę spełnienia przez Polskę kryteriów przyjęcia euro będzie można określić najwcześniej w przyszłym roku. Zdaniem ekspertów taka sytuacja powoduje, że powinniśmy się jeszcze wstrzymać z wprowadzaniem przepisów dostosowujących.
– W sytuacji kiedy data ta nie jest znana, można rozpocząć pewne prace przygotowawcze. Nie należy od razu tworzyć przepisów, z których można byłoby skorzystać później, ale raczej dokonać szczegółowej analizy obecnie obowiązujących ustaw i rozporządzeń – wskazuje ekspert Jakub Bojanowski z firmy Deloitte.

Także Rządowe Centrum Legislacji wskazuje, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o konkretnym harmonogramie prac legislacyjnych. – Na dzień dzisiejszy nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi co do momentu wprowadzenia stosownych zmian – dodaje Monika Salamończyk, dyrektor Departamentu Prawa Gospodarczego w Rządowym Centrum Legislacji.
Dostosowanie przepisów wewnętrznych w związku z przystąpieniem do strefy euro powinno się jednak odbyć z dużym wyprzedzeniem. – Zmiany przepisów mogą i powinny być przyjęte z odpowiednio długim vacatio legis, tak aby wszystkie zainteresowane instytucje, przedsiębiorstwa i obywatele mogli przygotować się do zmiany waluty – podkreśla Adam Niemczewski z Polskiego Towarzystwa Legislacji.

Analiza kluczem do sukcesu

Według ekspertów obecne prace legislacyjne powinny się skupić na określeniu skali koniecznych zmian. W niektórych aktach prawnych wystarczająca będzie bowiem zmiana nazwy waluty (np. w przypadku zapisów, określających w jakiej walucie wypełnia się zobowiązania podatkowe), natomiast inne będą wymagały całkowitej modyfikacji (np. dotyczące emisji pieniądza). – Dobra inwentaryzacja koniecznych do wprowadzenia zmian z pewnością przyspieszy przyszłe prace legislacyjne i można ją wykonać z dużym wyprzedzeniem – mówi Jakub Bojanowski.

Podobną analizę swoich przepisów wewnętrznych powinni już teraz przeprowadzić prywatni przedsiębiorcy. – Zanim rząd i NBP określą datę przyjęcia waluty, firmy komercyjne mogą dokonać analizy swojej oferty, produktów, a także przepisów i regulaminów wewnętrznych i zastanowić się nad skalą skutków wprowadzenia nowej waluty dla swojej działalności – podpowiada Jakub Bojanowski. Tworzący prawo powinni również starać się, aby nowe regulacje pozostały aktualne po wprowadzeniu waluty euro.  – Sejm będzie miał dużo pracy z dostosowaniem obecnie obowiązujących przepisów do nowej waluty, więc nie należy dodawać mu dodatkowej pracy, tworząc luki w nowo powstających ustawach – zaznacza Jakub Bojanowski.

Słowacy mieli ponad rok na przygotowania

Przy przygotowywaniu polskiego systemu prawnego do wprowadzenia waluty euro warto również skorzystać z doświadczeń innych państw europejskich.  – Na pewno przy realizacji tego przedsięwzięcia będą uwzględniane doświadczenia innych państw, w szczególności najnowsze doświadczenia Słowacji, która przystąpiła do strefy euro 1 stycznia 2009 r. - podkreśla Monika Salamończyk.

Republika Słowacka przyjęła ustawę dotyczącą wprowadzenia euro w listopadzie 2007 r. Część przepisów weszła w życie 1 stycznia 2008 r., natomiast kluczowe regulacje w momencie przystąpienia Słowacji do strefy euro, tj. 1 stycznia 2009 r.