Rzecznik stołecznego Ratusza Tomasz Andryszczyk powołując się na dane udostępnione m.in. przez Unię Metropolii Polskich, zaprzeczył tym samym informacjom, które pojawiły się w poniedziałkowym wydaniu "Życia Warszawy". Napisano tam m.in., iż w rankingu najbardziej zadłużonych miast Polski stolica "awansuje" na pierwszą pozycję - przed Krakowem (54 proc.), czy Chorzowem (44 proc.). Andryszczyk zaznaczył, że Warszawa jest najbardziej wiarygodnym partnerem finansowym wśród polskich miast - posiada najlepszy z możliwych rating inwestycyjny, zaktualizowany (14 grudnia ub.r.) i utrzymany na tym samym poziomie, "mimo nowych kryzysowych danych".

>>> Czytaj też: Warszawa zadłuża się na potęgę

Podkreślił też, że Warszawa jako jedyne spośród dużych miast przygotowała długoterminową i restrykcyjną politykę długu i wprowadziła zasadę maksymalnego zadłużenia na poziomie 55 proc. (ustawowy limit to 60 proc. - PAP), jako pierwsze miasto w kraju przeprowadziło też udaną emisję euroobligacji i obligacji na rynku krajowym, dokonując wcześniej restrukturyzacji i zmniejszenia poziomu długu.

>>> Czytaj też: Warszawa: plac budowy za 13 mld zł

Tegoroczny budżet miasta, uchwalony w połowie grudnia przez radnych, zakłada dochody na poziomie 10,3 mld zł oraz wydatki w wysokości 12,6 mld zł. Deficyt budżetowy ma wynieść prawie 2,3 mld zł. Na inwestycje ratusz chce przeznaczyć ok. 2,8 mld zł. Zadłużenie miasta na koniec 2010 r. ma wynieść ok. 5,6 mld zł, czyli 3 tys. 284 zł na jednego mieszkańca. Wskaźnik zadłużenia, czyli stosunek zadłużenia do dochodów, wyniesie ok. 55 proc. Środki na pokrycie deficytu mają pochodzić m.in. ze sprzedaży miejskich obligacji, zaciągniętych kredytów i pożyczek oraz prywatyzacji komunalnego majątku.

>>> Czytaj też: Warszawa najtańszą stolicą Europy - twierdzą Szwedzi

Według przewidywań dotyczących zadłużenia miasta w kolejnych latach, ma ono rosnąć do 2013 r., kiedy wyniesie ponad 6 mld zł. W latach następnych zadłużenie miasta ma stopniowo spadać, jednak do 2018 r. utrzyma się na poziomie powyżej 5 mld zł. Poniżej 4 mld zł spadnie w roku 2020, a sześć lat później - poniżej 2 mld zł.