Fiskus oczekiwał, że zysk banku centralnego w minionym roku przekroczy 10 mld zł. Prezes NBP Sławomir Skrzypek zapowiadał, że wpłaci do budżetu nie więcej niż 4,4 mld zł. Według informacji "Pulsu Biznesu" ostateczny wynik będzie mniejszy niż obie te kwoty.

>>> Czytaj też: Kolejna odsłona sporu o zysk NBP

Najnowsze szacunki mówią, że tzw. pierwotny zysk banku wyniósł w 2009 r. 4-5 mld zł, dowiedziała się gazeta od "wysoko postawionego pracownika NBP". Z tej kwoty NBP odliczy jednak rezerwę na ryzyko kursowe oraz przeznaczy pewną kwotę na pokrycie części skumulowanej straty z ubiegłych lat (wynosi ona 11,4 mld zł). To znaczy, że na konto MF wpłynie najprawdopodobniej zaledwie 1-2 mld zł, czyli kwota określana przez "Puls Biznesu" jako "kieszonkowe dla rządu".

>>> Czytaj też: Skrzypek: Zysk NBP najwyższy od 2004 roku

"Żadna z tych cyfr jakoś z niczym mi się nie kojarzy, gdybym tak sięgnął do mojej świadomości. Jednak zostawmy to, ponieważ nieprofesjonalne jest w obecnym czasie spekulowanie o wyniku NBP" - podsumował dzisiejsze publikacje "Pulsu Biznesu" prezes NBP Sławomir Skrzypek.

Prezes przypomniał również, że zgodnie z ustawą 95 proc. zysku musi trafić do budżetu, a tylko 5 proc. może trafić na specjalne rezerwy z których pokrywane są straty z lat poprzednich np. za rok 2007, gdy było to -12,270 mld zł.