Okazuje się, że rzeczywisty roczny koszt kredytu gotówkowego, z uwzględnieniem właśnie tych dodatkowych opłat, a także utraty wartości pieniądza w czasie, przeciętnie przekracza 30 proc. Jest więc niemal dziesięciokrotnie wyższy niż podstawowa roczna stopa procentowa NBP. Widać gołym okiem, że banki maksymalnie chcą odbić straty, jakie poniosły w czasie kryzysu.

>>> Czytaj też: "Kredyt gotówkowy: rzeczywisty koszt może wynieść nawet 60 proc. jego wartości"

Ale uwaga – to tykająca bomba na rynku finansowym. Kredyt gotówkowy biorą osoby mniej majętne, którym brakuje pieniędzy np. na wakacyjny wyjazd czy przygotowanie świąt. W przeciwieństwie do sumiennych posiadaczy kredytów hipotecznych często ze spłatą bieżących zobowiązań mają duże problemy. Za jakiś czas liczba nieściągalnych długów w polskich bankach może mocno wzrosnąć. Ciekawe, jaki wówczas pojawi się wśród bankowców pomysł, by powetować sobie te kolejne straty.