Ten rok przyniesie przynajmniej 10–15-proc. podwyżki cen kawy i herbaty. – Indie, Kenia i Sri Lanka, które dostarczają światu ponad 50 proc. herbaty borykają się z suszą najgorszą od siedmiu lat. Indyjscy producenci przewidują zmniejszenie zbiorów i zapasów o co najmniej 10 proc., co bezpośrednio przełoży się na 12–15-proc. wzrost cen – uważa Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finance. Czynnikiem przewidywalnym, ale niestety nieuniknionym, będzie również rządowa modernizacja upraw w Indiach. Spowoduje ona częściowe przestoje w produkcji, a więc ponowne zmniejszenie podaży surowca.

Podobnie jest na rynku kawy. Brazylia i Wietnam odpowiadające za połowę światowej produkcji ziaren nie inwestują w infrastrukturę. – Amerykański departament rolnictwa przewiduje zmniejszenie się produkcji w tych krajach na skutek słabszych warunków atmosferycznych oraz problemów finansowych firm, które liczyły na kontynuację bańki surowcowej w 2008 roku – dodaje Paweł Cymcyk, podkreślając jednocześnie, że czynnikiem podnoszącym ceny wszystkich surowców jest również słabnący dolar. – Wynika to z tego, że wszystkie światowe towary są wyceniane w amerykańskiej walucie, więc wraz ze spadkiem jej wartości rośnie cena surowców, za które trzeba płacić dolarami – zauważa Paweł Cymcyk.

O tym, że w tym roku trend wzrostowy na rynku kawy i herbaty zostanie utrzymany, są przekonani także producenci, którzy w zeszłym roku podnieśli ceny swoich wyrobów o kilka procent. Znalazła się wśród nich firma Mokate czy marka Irving, która przyznała się do podniesienia cen w I półroczu ubiegłego roku o 7 proc.

Według Pawła Dudziaka z firmy Dilmah, podwyżki są nieuniknione, szczególnie w segmencie herbaty cejlońskiej, która podrożała o ponad 50 proc. w ostatnim roku. Podwyżki nie ominą w tym roku także marki Dilmah. Firma zaopatruje się w surowiec bezpośrednio od producentów. Nie robi też zapasów, co powoduje, że odczuwa szybko każdą podwyżkę cen.

W przypadku kawy największe wzrosty są spodziewane w przypadku gatunku arabika, który przeżywa w ostatnim czasie największe wahania cen. Producenci nie wykluczają więc podwyżek cen również gotowych wyrobów trafiających na sklepowe półki. To jednak nie nastąpi szybko. Wielu producentom udało się bowiem podpisać długoterminowe kontrakty z dostawcami, które w najbliższych miesiącach obronią ich przed koniecznością podwyżek. – W naszym przypadku opiewają one na pół roku. Potem będziemy zmuszeni kupować surowce po wyższych cenach. Miejmy nadzieję, że do tego czasu złoty się umocni, co pozwoli w pewnym stopniu zniwelować różnicę – wyjaśnia przedstawiciel firmy Prima.

Podwyżki zakłada także Mokate. Jak zapewnia jednak Adam Mokrysz, członek zarządu Mokate, są one możliwe pod koniec roku. Niestety, producenci są zgodni, że trend wzrostowy na rynku kawy i herbaty to już konieczność. Rosną bowiem ceny również innych potrzebnych surowców oraz koszty pracy. – W tym roku za opakowanie trzeba płacić o 4–5 proc. więcej – zaznacza przedstawiciel spółki Prima.

Mimo wzrostów cen firmy nie obawiają się o wyniki. Podkreślają, że amatorów picia kawy i herbaty wciąż przybywa. W ciągu roku liczba wypijanych filiżanek z kawą rośnie średnio o ponad 6 proc., a z herbatą o około 3 proc. Klienci nie rezygnują też z droższych produktów. – Poszukują przede wszystkim produktów markowych i wysokiej jakości – mówi Adam Mokrysz z firmy Mokate, która w 2009 roku zanotowała ponad 20-proc. wzrost przychodów.